Politycy, panienki, bandyci w „Pętli“ Patryka Vegi. Znany reżyser zapowiada, że ujawni pikantne szczegóły tzw. afery podkarpackiej

Czytaj dalej
Fot. materiały prasowe filmu "Pętla"
Kinga Dereniowska

Politycy, panienki, bandyci w „Pętli“ Patryka Vegi. Znany reżyser zapowiada, że ujawni pikantne szczegóły tzw. afery podkarpackiej

Kinga Dereniowska

Politycy, duchowni, biznesmeni i celebryci z całej Polski, którzy byli klientami burdeli na Podkarpaciu, nie zdawali sobie sprawy z tego, że w pokojach są zamontowane kamery, aby ich nagrywać - mówi o tzw. aferze podkarpackiej Patryk Vega. Pikantne szczegóły tej niezwykłej historii znany reżyser zdradzi w swoim najnowszym filmie „Pętla“.

Afera podkarpacka do dziś nie została wyjaśniona. Na Podkarpaciu działała sieć klubów nocnych i burdeli, w których pojawiali się politycy, duchowni, biznesmeni i celebryci znani z pierwszych stron gazet. Nie przypuszczali, że ich wizyty w jaskiniach rozkoszy zostaną zarejestrowane przez ukryte kamery.

Taśmy z kompromitującymi nagraniami stały się elementem gry rosyjskich i ukraińskich służb specjalnych. Do nagrań tych miał dotrzeć również reżyser filmu Patryk Vega, którego pytamy o szczegóły dotyczące realizacji tej niezwykłej produkcji.

- W jakich miejscach na Podkarpaciu kręcili państwo film „Pętla”?

- Wielokrotnie byłem na Podkarpaciu i w Rzeszowie podczas spotkań z głównymi uczestnikami oraz podczas przygotowania dokumentacji. Liczne fragmenty i zdjęcia do filmu były realizowane w Rzeszowie, choć większość materiału była kręcona w kilku lokalizacjach w Polsce i za granicą.

- Na ile scenariusz jest zbieżny z doniesieniami medialnymi?

- Scenariusz jest oparty na własnych materiałach, dokumentach i wywiadach, w posiadanie których wszedłem na etapie dokumentacji. Mam też bardzo wiele materiałów audio i video, a film został stworzony w oparciu o wnikliwą dokumentację. Informacje zdobyłem od wszystkich głównych uczestników seksafery, w tym również od policjanta Daniela Ś. oraz Alexa i Żeni - braci Ukraińców, właścicieli nocnych klubów.

- Czy przy pracy nad filmem korzystał pan z dokumentacji sądowej, czy też z doniesień własnych informatorów? Czy spotkał się pan z rodziną Dawida „Cygana” Kosteckiego?

- Korzystałem z wiedzy, którą pozyskałem we własnym zakresie. Bardzo dużo czasu poświęciłem na rozmowy i wywiady z głównymi uczestnikami tej afery. Z rodziną Dawida Kosteckiego również. W najbliższym czasie będę ujawniał zapisy niektórych z tych rozmów, aby pokazać kulisy tej niezwykle interesującej historii.

W dalszej części m.in.:

  • jak wybuchła seksafera na Podkarpaciu
  • ile fikcji, a ile prawdy odnajdziemy w filmie o aferze podkarpackiej
  • czy zobaczymy epizody ze znanymi politykami

 

 

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Kinga Dereniowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.