Artur Drożdżak

Żył w strachu przed szantażystami. Dokonywał napadów, by spłacić długi

Stacja benzynowa w Chrzanowie, którą oskarżony Rafał S. obrabował z pieniędzy. Sterroryzował jednego pracownika nożem i wymusił oddanie gotówki Fot. Archiwum Stacja benzynowa w Chrzanowie, którą oskarżony Rafał S. obrabował z pieniędzy. Sterroryzował jednego pracownika nożem i wymusił oddanie gotówki
Artur Drożdżak

Na widok trzech mężczyzn Rafał od razu zrozumiał, że zanosi się na kłopoty. Podeszli pewnym krokiem i ironicznie zapytali o zdrowie brata, choć doskonale wiedzieli, że właśnie zaczął odsiadywać wyrok w więzieniu.

Nieznajomi powiedzieli Rafałowi, że nadeszła jego kolej, by uregulować długi brata. Kiedy zapytał dlaczego, zamiast odpowiedzi otrzymał cios w twarz i kilka soczystych kopniaków.

- Bądź za tydzień w tym samym miejscu z gotówką, bo twoją narzeczoną spotka niemiła przygoda - groźnie rzucili odchodząc.

30-letni Rafał dorabiał to tu, to tam i był nawet w stanie wspierać finansowo swojego brata, który szastał gotówką. Dał mu ze 30 tys. złotych i raz pracę załatwił, ale krewniak nie miał ochoty uczciwie zarobkować.

W pewnym momencie miarka się przebrała i Rafał postanowił, że musi zacząć żyć na własne konto. Tym bardziej, że jego dziewczyna przyznała mu się, że jest w ciąży. Pieniędzy z etatu nie było jednak tyle, by zaspokoić żądania szantażystów.

Groźby wobec ciężarnej

Rafał S. wiedział, że nie żartowali, gdy ostrzegali, że skrzywdzą mu dziewczynę. Zrozumiał, że musi działać niekonwencjonalnie. Nie miał zamiaru szukać pomocy na policji, bo myśla, że to tylko zwiększyłoby ryzyko wyrządzenia krzywdy partnerce w ciąży.

Czytaj więcej:

  • Ofiary w strachu
  • Jaki wyrok usłyszał oskarżony

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Artur Drożdżak

Dziennikarz zajmujący się sprawami sądowymi i prawnymi

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Zbigniew Rusek

Długi, długi, długi... Najgorsza rzecz to długi, zwłaszcza odziedziczyć po kimś lub mieć zadłużonego członka rodziny.

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.