Życie na polsko-czeskiej granicy w dobie koronawirusa. Jak sobie radzą Polacy?

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann

Życie na polsko-czeskiej granicy w dobie koronawirusa. Jak sobie radzą Polacy?

Krzysztof Strauchmann

Ponad 12 lat uczyliśmy się wolnego życia pomimo niewidocznej państwowej granicy i wszystko trzeba było w jednej chwili odłożyć. Najbardziej ucierpieli pionierzy. Polacy, którzy mają biznes czy pracę w Czechach, albo całkiem się tam przenieśli.

Gdy tylko otworzyli przejście w Mikulovicach pojechałam tam i tłumaczę czeskiemu policjantowi, że mieszkam tu, w Czechach, ale w Polsce mam bank, lekarza i chcę tylko pojechać załatwić swoje sprawy - opowiada Grażyna, Polka ze Zlatych Hor. - Czech w mundurze pokiwał głową, powiedział, że może mnie wypuścić, ale do Czech już nie wrócę. Popłakałam się tam i wróciłam do swojego domu w Czechach.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Krzysztof Strauchmann

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.