Znowu "nic się nie stało", czyli kadrze, klubowi wybaczamy wszystko

Czytaj dalej
Fot. Sylvia DąBrowa
Roman Laudański

Znowu "nic się nie stało", czyli kadrze, klubowi wybaczamy wszystko

Roman Laudański

Rozmowa z prof.  Piotrem Siudą, medioznawcą z Instytutu Komunikacji Społecznej i Mediów UKW w Bydgoszczy

- Jak reprezentacja mogła zrobić coś takiego kibicom, którzy pełni marzeń i nadziei czekali na pierwszy mecz?

- Piłka nożna to bardzo specyficzna dyscyplina sportu, a wielkie imprezy, jak Mistrzostwa Świata czy Mistrzostwa Europy gromadzą kibiców spragnionych wręcz karnawałowej atmosfery. Badacze porównują takie imprezy do naszego zaangażowania w czynności rytualne związane z czymś dla nas bardzo cennym, prawie sacrum. Biorąc udział w takich imprezach pragniemy oderwania od rzeczywistości. Mówi się, że kiedy nadchodzą mistrzostwa ważne dla kibiców, to kobiety – na zasadzie wyjątkowości – pozwalają swoim mężczyznom siedzieć godzinami przed telewizorami, nie narzekają na kupowane piwo.

Cała rozmowa w pełnej wersji artykułu.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Roman Laudański

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.