Alan Rogalski

Z taką grą to my w play offach nic nie zwojujemy, niestety...

Beata Jaworska (z lewej) pierwszy raz w tym roku pojawiła się w pierwszej piątce AZS-u. Spędziła na parkiecie 9 min i rzuciła 2 pkt. Fot. Anna Kaczmarz Beata Jaworska (z lewej) pierwszy raz w tym roku pojawiła się w pierwszej piątce AZS-u. Spędziła na parkiecie 9 min i rzuciła 2 pkt.
Alan Rogalski

Nie ma co się czarować - to był najsłabszy mecz InvestInTheWest AZS AJP Gorzów w tym roku i jeden ze słabszych w tym sezonie. W tym przypadku wynik nie mówi sam za siebie, bo rezultat 75:63 w Krakowie nie oddaje tego, jak przebiegała niedzielna rywalizacja z Wisłą Can Pack w 22. kolejce Energi Basket Ligi Kobiet. Szczerze mówiąc, ta rozstrzygnęła się na początku drugiej połowy.

Jeszcze w pierwszych minutach trzeciej kwarty gorzowianki traciły siedem „oczek”, ale już później ta różnica punktowa wzrosła do 13 i to dwukrotnie. A gdy w 34 min było 67:49, to nikt nie mógł mieć złudzeń, że w tym starciu jesteśmy w stanie nie tyle pokonać krakowianki, co nawiązać wyrównaną walkę z nimi.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Alan Rogalski

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.