Z Sankt Petersburga w Tatry. Inspiracją do budowy Tatrzańskiej Świątyni Lodowej był sobór Zmartwychwstania Chrystusa [ZDJĘCIA]

Czytaj dalej
Fot. Marek Hajkovsky
Marek Długopolski

Z Sankt Petersburga w Tatry. Inspiracją do budowy Tatrzańskiej Świątyni Lodowej był sobór Zmartwychwstania Chrystusa [ZDJĘCIA]

Marek Długopolski

Cerkiew na krwi - tak częściej petersburżanie zwą sobór Zmartwychwstania Chrystusa, jedną z najbardziej malowniczych świątyń miasta leżącego w delcie Newy. Dlaczego? To w tym miejscu został śmiertelnie ranny w zamachu bombowym car Aleksander II, cesarz Wszechrusi, ale także król Polski i wielki książę Finlandii. Teraz, aby zobaczyć tę uroczą świątynię - otwartą w piątek dla turystów - wystarczy wybrać się na… Hrebienok w słowackich Tatrach Wysokich.

FLESZ - Apel do ozdrowieńców: oddawajcie krew

- Stworzyliśmy kopię pięknej fasady - zaznacza Adam Bakoš, kolejny już rok odpowiadający za prace nad Tatrzańską Świątynią Lodową. Tym razem słowacki artysta inspiracji szukał daleko na północnym wschodzie Europy. Nad kunsztownie wyciosanym z 1880 lodowych brył soborem, tak jak i w oryginale, wznoszą się wspaniałe, mieniące się kolorami, wieże zwieńczone charakterystycznymi baniastymi hełmami.

I to one okazały się największym wyzwaniem dla lodowych artystów, rzeźbiących na wysokości 1285 m n.p.m.- Przepych i czysty kształt kopuł mogliśmy oddać jedynie poprzez połączenie nowoczesnych technologii i rękodzieła. Ich korpusy powstały jako konstrukcje samonośne połączone okręgami i żebrami. Poszczególne części zostały następnie - w Preszowie - wycięte z poliwęglanu za pomocą strumienia wody - tak o kulisach powstawania niezwykłych kopuł opowiadali Mia Bujňáková i Peter Klíma. I w ten sposób ukształtowane trafiły dopiero w Wysokie Tatry.

Nad tym, aby jak najwierniej oddać detale, pracowało w tym roku 18 artystów rzeźbiarzy i 12 pomocników, nie tylko ze Słowacji, ale i Czech. Do budowy 12-metrowej cerkwi, znajdującej się w specjalnej kopule, użyto 225 ton lodu.

W minionych latach na Hrebienoku, w samym sercu Tatr Wysokich, można było podziwiać, m.in. monumentalną barcelońską Sagradę Familię, niezwykłe i wciąż niedokończone dzieło Antonio Gaudiego, imponującą watykańską bazylikę św. Piotra, a także wspaniałą gotycką paryską archikatedrę Notre Dame.

Zwiedzanie w czasie pandemii

Jako, że czas mamy nietypowy, więc i zwiedzanie Tatrzańskiej Świątyni Lodowej odbywa się w niezwykłych warunkach - z zachowanie obowiązujących przepisów i odpowiedniego dystansu społecznego. Wszystko to w trosce o bezpieczeństwo gości.

- Aby turyści mogli dokładnie obejrzeć Tatrzańską Świątynię Lodową, a jednocześnie nie gromadzili się w jednym miejscu, zostały stworzone specjalne korytarze wejściowe i wyjściowe - przypomina Lukáš Brodanský, kierownik ośrodka w Tatrach Wysokich.

Informuje również, że - ze względów bezpieczeństwa - ograniczony został czas przeznaczony na podziwianie świątyni, tak jak i liczba osób, które mogą przebywać jednocześnie w kopule. - Wszyscy muszą też mieć obowiązkowo zakryte usta i nos - przypomina.

Jak dostać się do kopuły na smokowieckim siodełku? Można na piechotę, ale wygodniej będzie kolejką ze Starego Smokowca. Świątynia jest czynna codziennie od godz. 9 do 16. Wstęp do niej jest tradycyjnie bezpłatny.

0 euro – nie tylko z Łomnicą

0 euro – taki nominał nosi pamiątkowy banknot, który wczoraj można było nabyć na Hrebienoku.

To kolejna atrakcja, która czekała na gości otwierających zimowy sezon turystyczny w Tatrach Wysokich. Upamiętniono na nim nie tylko Tatrzańską Świątynię Lodową (paryską katedrę Notre Dame), ale także kolejkę terenową oraz potężną kopę Łomnicy.

A jak przygotowania do sezonu zimowego w Tatrach?

- Wierzymy, że śniegu będzie pod dostatkiem, a goście odwiedzający Tatry Wysokie będą mogli podziwiać nie tylko lodowe dzieła sztuki, ale skorzystają też ze wszystkich innych walorów regionu. Mimo nie do końca jasnej sytuacji, intensywnie przygotowujemy się do otwarcia sezonu zimowego i zapraszamy turystów, by nas odwiedzili ciesząc się ze wszystkich uroków zimy, narciarstwa na tatrzańskich stokach, wycieczek kolejkami linowymi, wędrówek pieszych, narciarstwa biegowego i lodowisk z widokiem na Tatry - mówi Lucia Blašková, dyrektor Regionalnej Organizacji Turystycznej Regionu Tatry Wysokie.

Od razu też dodaje: - Hotele i obiekty noclegowe przyjmują rezerwacje na ferie zimowe, większość z nich oferuje w cenie pobytu także karnety narciarskie, obecnie istnieje możliwość zakupienia pobytu z różnymi rabatami first minute. Cała branża turystyczna przygotowana jest by zapewnić turystom bezpieczny wypoczynek z zachowaniem wszelkich norm i środków higieny, dotyczy to nie tylko hoteli, ale także restauracji, barów, bufetów oraz różnych atrakcji.


- Wierzymy, że nadchodzące tygodnie przyniosą kolejne pozytywne wiadomości i podczas sezonu zimowego w Tatrach Wysokich będziemy mogli korzystać z wellness, basenów i wszystkich usług, do których jesteśmy przyzwyczajeni podczas urlopu – zaznacza Lucia Blašková.

Co roku tylko lodową świątynię odwiedzało w Tatrach Wysokich ponad 100 000 turystów i narciarzy. W tym sezonie pewnie będzie ich mniej. Warto jednak pamiętać, że takiej atrakcji nie znajdziemy w żadnym innym miejscu na Słowacji. - To unikat - kuszą gospodarze ośrodka w Tatrach Wysokich.

[polecane]20804619, 20949200, 20926954, 20954716, 20938214, 19915327[/polecane]

Marek Długopolski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.