W muzycznym duecie z robotem Staszkiem. Krakowski student nauczył maszynę gry na pianinie

Czytaj dalej
Fot. Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Iwona Krzywda

W muzycznym duecie z robotem Staszkiem. Krakowski student nauczył maszynę gry na pianinie

Iwona Krzywda

Matematyka i muzyka mają wiele wspólnego - mówi Wojtek Świtała, który na obronie pracy inżynierskiej zagra przy akompaniamencie robota.

Dzięki brawurowemu wykonaniu kolędy „Lulajże Jezuniu” pianista Staszek zdobył grono wiernych fanów w całej Polsce. Krótki, amatorski filmik prezentujący jego umiejętności tylko przez pierwszy tydzień od momentu publikacji obejrzało ponad 30 tys. osób. Na nagraniu wyraźnie widać, że Staszek to artysta nietypowy. Nie improwizuje, nie zdarza mu się fałszować czy gubić rytmu. Z precyzją godną robota uderza w klawisze i perkusyjny talerz, świetnie sprawdzając się w roli akompaniatora dla swojego nauczyciela i twórcy.

- To specyficzne uczucie grać w jego towarzystwie - przyznaje Wojciech Świtała, student automatyki i robotyki na krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej. To właśnie on w ramach swojej pracy dyplomowej nauczył gry na pianinie Staszka, czyli...robota przemysłowego, na co dzień wykorzystywanego np. w fabrykach do pakowania czy przenoszenia gotowych produktów. - Robot za każdym razem wykonuje utwór w ten sam sposób, więc to ja muszę być czujny, podążać za nim, dostosować się. Nie mam takiego pola manewru jak wtedy, gdy obok jest żywy pianista - tłumaczy.

W duecie Staszek-Wojtek, młody inżynier odpowiada za partie wykonywane na skrzypcach. Na swojej roli zna się doskonale, bo muzyka towarzyszy mu od najmłodszych lat. Gra także na pianinie, naukę w szkole muzycznej zakończył jednak na etapie liceum. - Nigdy nie marzyłem o karierze muzyka, chociaż moja siostra poszła tą drogą i studiuje na Akademii Muzycznej w Katowicach. Jednym z nauczycieli jest tam znany polski pianista, laureat Konkursu Chopinowskiego, który nazywa się tak się samo jak ja - Wojciech Świtała. W szkole muzycznej często byłem pytany, czy jestem z nim spokrewniony. Może teraz dzięki Staszkowi role się odwrócą - śmieje się Wojtek.

Czytaj więcej, a dowiesz się dlaczego Wojtek wybrał studia na Akademii Górniczo-Hutniczej. Dowiesz się też więcej o jego niezwykłej pracy inżynierskiej.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Iwona Krzywda

Do redakcji Dziennika Polskiego dołączyłam w sierpniu 2015 r. Zajmuję się głównie ogólnopolskimi i lokalnymi tematami związanymi z systemem ochrony zdrowia oraz szkolnictwem wyższym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.