W Krakowie też się da. Dlatego Gabi i Mieszko kręcą. Będzie z tego spot

Czytaj dalej
Katarzyna Kachel

W Krakowie też się da. Dlatego Gabi i Mieszko kręcą. Będzie z tego spot

Katarzyna Kachel

Dotarło? Dotarło! - to tytuł spotu reklamowego, który Gabriela Baran i Mieszko Hajkowski realizują w finale prestiżowego międzynarodowego konkursu dla młodych reżyserów. Ale zanim do nich samych dotarło, że się w nim znaleźli, trzeba było trochę czasu. Dziś są już na ostatniej prostej - trwa montaż zdjęć, które wykonali w Krakowie, a dokładniej na prokocimskim blokowisku i na Starym Mieście.

Gabi jest spontaniczna i intuicyjna. Mieszko przywiązuje wagę do detalu, zdarza mu się szukać dziury w całym. Wnikliwy, ma swoją koncepcję w głowie i konsekwentnie ją realizuje. To świetny copywriter, który potrafi przelać na papier proste, jednocześnie niebanalne historie - mówi o Mieszku jego konkursowa towarzyszka. - Za to Gabi świetnie radzi sobie na planie z aktorami. Ma głowę pełną pomysłów, jest otwarta i kreatywna - rewanżuje się Mieszko. - Potrafi podejmować decyzje pod presją czasu, a to nieoceniona umiejętność podczas kręcenia zdjęć. A czas przy takich projektach jak w Papaya Young Directors jest na wagę złota.

Konkurs Papaya Young Directors pomaga początkującym filmowcom tworzyć przełomowe prace, dzięki którym zostają zauważeni w branży filmowej i reklamowej.
Inicjatywa polega na zgłoszeniu autorskiego pomysłu w odpowiedzi na briefy (kilkuzdaniowe tematy) międzynarodowych marek, fundacji lub artystów. Jury składające się z ponad 100 przedstawicieli agencji reklamowych i specjalistów ze świata filmu, kultury i sztuki, wspierane przez grono honorowe - Agnieszkę Holland, Allana Starskiego oraz Martina Ruhe - wybrało 31 najlepszych scenariuszy pośród zgłoszonych 1656 pomysłów. Gabi i Mieszko znaleźli się w finale tego prestiżowego konkursu, w którym ich zadaniem jest stworzenie spotu reklamowego.

***

Na co dzień pracują razem, choć jeszcze nigdy nie mieli okazji sprawdzić się w tak intensywnym procesie twórczym. Jak twierdzą, w konkursie Papaya Young Directors stworzyli duet idealny. I pewnie mają rację, skoro dotarli tak wysoko. - O konkursie usłyszałam dwa lata temu, ale pomysł, by wystartować, musiał się jakoś uleżeć, no i widać dobrze mu to leżakowanie zrobiło - mówi Gabi. Studiuje w szkole filmowej, Mieszko ukończył socjologię. Dzięki wspólnej pracy zdążyli poznać swoje mocne strony. - Wiedzieliśmy, gdzie się będziemy uzupełniać, a w którym miejscu będziemy szukać kompromisu - mówią.

***

Nie mają doświadczenia. To źle i dobrze. Źle, bo trzeba nauczyć się pracować w ekipie, podejmować często szybkie i trudne decyzje, które decydują o finalnym efekcie. Dobrze, bo nie myślą ograniczeniami i prościej im o spontaniczność, która przynosi oryginalne rozwiązania. - Na etapie pisania scenariusza pytaliśmy częściej „czy”, rzadko „jak” - mówi Gabi. - Tym będziemy się martwić później, mówiliśmy sobie i szliśmy dalej.
Podziałało. Zaufali sobie i swojej intuicji. Nie czytali poradników, nie wzorowali się na znanych im reklamach. Koncepcja ich spotu firmy kurierskiej opiera się na prostej grze słów: „Dotarło? Dotarło!” I to jak. - To prosta historia w komediowej konwencji i ciekawy klucz wizualny - opowiada Mieszko. - Nasz spot będzie przerysowany i odrealniony.
To nieco odrealnione miejsce, w którym finalnie wszystko dociera do innych tak, jak byśmy sobie tego życzyli, gra Kraków. - To nas cieszy, bo od początku chcieliśmy zrealizować ten spot u siebie. Podobno, by zdziałać coś w branży reklamowej, trzeba jechać do stolicy. Spróbujemy tę opinię przynajmniej trochę nadwyrężyć - w Krakowie jest mnóstwo wyjątkowych, filmowych lokacji! - przekonują młodzi twórcy.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Katarzyna Kachel

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.