Paweł Michalczyk

W gminach Gnojnik i Czchów ludzie boją się wysiedleń związanych z budową Sądeczanki

Tak miałaby wyglądać Sądeczanka w okolicach Czchowa. Ale mieszkańcy i gmina chcą odsunięcia trasy bliżej gminy Lipnica Fot. archiwum gddkia Tak miałaby wyglądać Sądeczanka w okolicach Czchowa. Ale mieszkańcy i gmina chcą odsunięcia trasy bliżej gminy Lipnica
Paweł Michalczyk

Ważą się losy wielu gospodarstw w gminach Gnojnik i Czchów. W związku z planowaną budową nowej drogi z Brzeska do Nowego Sącza, przewidziano wyburzenia. W przypadku Gnojnika mówi się o kilku, w przypadku Czchowa - o blisko stu.

Jeszcze w tym miesiącu dwa warianty Sądeczanki mają trafić do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Jeśli ta wyda decyzję środowiskową, budowa drogi szybkiego ruchu będzie coraz bardziej realna.

Wiesław Janczyk, sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, poinformował na konferencji prasowej w Nowym Sączu, że ciągle nierozstrzygnięty jest temat przebiegu trasy w okolicach Czchowa. - Nie wiemy jeszcze, czy będzie budowany drugi tunel, który znajdowałby się na terenie gminy Iwkowa, czy też trasa przebiegać będzie przez Czchów - stwierdził Janczyk.

Dylemat ma rozstrzygnąć Minister Infrastruktury oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Stawką jest wysiedlenie ludzi z 86 gospodarstw, albo podniesienie budżetu inwestycji o ponad 400 mln zł i wydłużenie trasy.

Burmistrz Czchowa przeciwny

Na wieść o takiej alternatywie, Marek Chudoba, burmistrz Czchowa, zdecydowanie opowiada się po stronie podniesienia ceny inwestycji. - Nie zawsze to, co tańsze, faktycznie mniej kosztuje - zauważa.

Czytaj więcej:

  • Jakie stanowisko przedstawiają władze gmin Gnojnik i Czchów?
  • Uda się wypracować społecznie akceptowalne stanowisko?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Paweł Michalczyk

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

michal.chrzastek

Zainteresowani / Panie Pawle:
1. Pan "projektant" trasy Paterek knuje za plecami swoich mieszkańców, mieszkańców gmin sąsiednich, oraz włodarzy gmin sąsiednich.
2. Pan Paterek nie będzie "wypracowywał stanowiska społecznego" bo warianty jego trasy były przerysowywane przez prawdziwych projektantów na pewnych odcinkach ze 100% zgodnością przebiegu. Po czyim terenie, z czyją stratą lub zyskiem, na czyje zlecenie...???
3. Wariant obecnie przedstawiony jest również pierwotnym "dziełem" Pana Paterka.
4. Ilość wyburzeń oraz strat jest i będzie podobna niezależnie od tego po której stronie granicy pobiegnie droga. Działania które podejmuje Pan Paterek jeszcze bardziej pogłębiają spory.
5. Jest możliwy wariant przebiegu trasy po terenie gminy Gnojnik nie ingerujący w przysiółek Granice Chronowskie, który był przedstawiony w GDDKiA jako forma porozumienia. Dlaczego nie jest brany pod uwagę?
6.Pan Paterek nie chciał (bo i po co) porozumieć się z włodarzami Gmin sąsiednich i najwidoczniej wrócił do swojej pierwotnej wersji trasy jako jej "główny projektant". Mieszkańcy powinni mieć żal do Wójta a nie do "ekologów" lub gminy sąsiedniej.
7. Burmistrz Czchowa widzę również chętnie wejdzie w Lipnice. Czy wykonał chociaż jeden krok porozumienia w Wójtem Lipnicy??

Kulisy decyzyjne oraz wpływ jaki ma Pan Paterek ma na przebieg trasy jest zatrważający.
Podobnie jak lekceważenie głosu społecznego oraz przebieg konsultacji społecznych.

Panie Pawle, proszę skonfrontować informacje u Burmistrz Nowego Wiśnicza, Wójta Lipnicy Murowanej oraz GDDKiA

lbud

Artykuł stronniczy który ma na celu wskazanie jak dobrym rozwiązaniem jest propozycja wójta gminy Gnojnik. Autor opisuje z nazwiska mieszkańców Gnojnika, którzy mogą zostać poszkodowani. Nikt nie pyta o zdanie mieszkańców miejscowości Chronów sąsiedniej Gminy Nowy Wiśnicz, uznając, że są w mniejszości i zbliżenie trasy na odległość 50 metrów do ich domów zamiast do wypowiadających się mieszkańców nie stanowi niesprawiedliwości społecznej. Propozycja przesunięcia trasy w kierunku Chronowa spowoduje straty większej liczby nieruchomości niż opisanych w artykule pięciu osób. Dzięki przesuwaniu trasy krąg widzenia Pana wójta Paterka kończy się wraz z granicą jego gminy a niezbyt elegancko jest projektować trasę na terenie innej gminy. Nie jest również prawdą jak twierdzi wójt Paterek, że w terenach tych jest tylko winnica, warto byłoby zobaczyć również inne nieruchomości przez które musi przebiegać trasa aby zbliżyć się do opisanej winnicy.
Burmistrz Nowego Wiśnicza wraz z wójtem Lipnicy Murowanej przedstawili wariant, dzięki któremu trasa odsunięta jest od granicy Gminy Nowy Wiśnicz i minimalizuje ilość wyburzeń w całej wsi Gnojnik do 3-4 gospodarstw, jednak wójt Paterek forsuje wariant na granicy gminy. Może autor reportażu zastanowi się nad opisaniem stanowiska gminy Nowy Wiśnicz, która nawet nie miała czasu na przedstawienie w terminie swoich propozycji wariantów trasy gdyż nie była pierwotnie stroną i została postawiona przed faktem wyboru wariantu dopiero po konsultacjach społecznych w gminie Gnojnik.

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.