Dominika Wójciak

Ukiś sobie obiad

Ukiś sobie obiad
Dominika Wójciak

Kto śledzi rubrykę regularnie zorientował się, że padłam ofiarą miłości do bakterii kwasu mlekowego. Robię jogurt domowy i kwaśne mleko, robię też ukwaszony twaróg, z którego mam serwatkę. Kiszę buraki, rzodkiewki, kapustę, kimchi, pomidory, jabłka, gruszki i wszystko, co wpadnie mi w ręce.

A do kiszenia używam właśnie serwatki, która mi z serka i jogurtów zostaje. Na dobry początek podzielę się odkryciem sprzed kilku dni, tj. dynią kiszoną w maślance, jest pyszna obłędnie, nadaje się do chrupania samodzielnego, ale jeszcze lepsza jest w zupie. Najprostszej soczewicowej.

DYNIA KISZONA Z CHILI W MAŚLANCE

Składniki na 4 osoby: 500 g dyni, obranej, pokrojonej w plastry, kostkę, 4 dymki, umyte, osuszone i pokrojone w kawałki takie, żeby się zmieściły do słoika, 1 papryczka chili czerwona, na pół przecięta, 1 łyżeczka ziaren kuminu, uprażonego i zgniecionego w moździerzu, 1 łyżeczka soli, 400 ml serwatki.

Przygotowanie: W czystym wyparzonym litrowym słoiku upchnij dynię, a pomiędzy dynię jeszcze dymkę i chili. Wsyp kumin i sól i zalej wszystko serwatką. Zakręć i odstaw do ukiszenia na 7 - 14 dni. Odkręcaj co jakiś czas, by uwolnić musujący dwutlenek węgla. Kosztuj, czy dynia Ci smakuje. Chrup samą na kanapkach i w sałatkach albo zmiksuj z ugotowaną czerwona soczewicą na zupę krem.

Jeśli nie masz serwatki możesz ukisić dynię w maślance, pamiętaj tylko, że jeśli będziesz gotować z niej zupę, nie możesz gotować jej zbyt intensywnie, w przeciwnym wypadku maślanka się zetnie a zupa…? Nie będzie to najpiękniejsze danie jakie zrobiłaś.

Dominika Wójciak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.