Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

To nie obrączka trzyma Nataszę Urbańską przy mężu, ale miłość

Czytaj dalej
Fot. Sylwia Dąbrowa
Paweł Gzyl

To nie obrączka trzyma Nataszę Urbańską przy mężu, ale miłość

Paweł Gzyl

Za młodu była gimnastyczką, nie udało jej się jednak wystąpić na olimpiadzie. Przerzuciła się na taniec i śpiew. Dzięki musicalowi „Metro” stała się gwiazdą. O mały włos a zniszczyłaby sobie karierę nieudanym teledyskiem. Teraz jest już ostrożniejsza.

Kiedy telewizja Polsat ogłosiła niedawno, że będzie realizowała polską wersję amerykańskiego tanecznego talent-show o nazwie „World Of Dance”, od razu w internecie zaroiło się od nazwisk gwiazd, które miałyby je poprowadzić. Najczęściej wymieniano Nataszę Urbańską. „Gala” zauważyła, że celebrytka pracowała niedawno na planie programu Polsat Cafe „Make Me Over”. Stacja miała być podobno na tyle zadowolona ze współpracy z nią, że rozważa powierzenie jej roli prowadzącej „World Of Dance”.

Zanim to nastąpi Natasza Urbańska będzie w sierpniu tego roku celebrować dziesiątą rocznicę swego ślubu z Januszem Józefowiczem. Para zamierza zorganizować z tej okazji wielkie przyjęcie - jak pamiętne wesele sprzed dekady w Jajkowicach.

- Janusz dwa dni po ślubie zgubił obrączkę, więc i ja postanowiłam zdjąć z palca moją. Powiedziałam, że założę ją, jak on znajdzie swoją. Nie znalazł, ale jak widać, to nie obrączka nas trzyma ze sobą, ale przede wszystkim miłość - twierdzi Urbańska.

* * *

Natasza przyszła na świat w rodzinie wojskowego. Pułkownik Bolesław Urbański miał mocny charakter - i to on rządził całą rodziną. Nic dziwnego, że z biegiem lat stał się dla Nataszy autorytetem. Kiedy dziewczynka dorosła - szukała podobnego mężczyzny jako partnera.

- Rodzice zawsze mnie wspierali. Jako mała dziewczynka uprawiałam gimnastykę artystyczną. I gdy na zawodach zdarzało mi się zgubić przybory, mój tata chował się za ścianą, żebym nie widziała, że to zauważył. Mieliśmy taki zwyczaj, że po przegranej jechaliśmy razem na lody. To było cudowne. Dzięki ojcu jestem silna - opowiada aktorka w „Gali”.

Czytaj więcej i dowiedz się: 

  • jak artystka zapamiętała casting do musicalu "Metro", który otworzył jej drogę do wielkiej kariery?
  • jak małżeństwo pomogło jej przetrwać porażki - nawet te najbardziej dotkliwe? 

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.