To nie jest dobry czas dla piłki ręcznej w Mielcu. Po chwilowej odwilży, szczypiorniści SPR Stali znów znaleźli się w ogniu krytyki

Czytaj dalej
Fot. Kuba Zegarliński
Kuba Zegarliński

To nie jest dobry czas dla piłki ręcznej w Mielcu. Po chwilowej odwilży, szczypiorniści SPR Stali znów znaleźli się w ogniu krytyki

Kuba Zegarliński

Nie ma co ukrywać, nastroje wokół mieleckiego klubu nie są najlepsze. Nie mogą być, bo drużyna, która przed sezonem miała podstawy, by myśleć o udziale w play-offach, kończy pierwszą rundę spotkań z zaledwie dwoma zwycięstwami na koncie.

Oczywiście ktoś może powiedzieć, że mogło być ich dwa razy więcej, gdyby nie brak szczęścia i porażka w karnych z MMTS-em Kwidzyn oraz fatalny błąd i stracona bramka w ostatnich sekundach meczu z Energą MKS-em Kalisz. To wszystko prawda, ale na końcu ważne jest jedynie to, co po stronie zysków. A tu nie ma powodów do zadowolenia.

W dalszej części artykułu przeczytasz m.in.:

"Na pewno na wyniki ma wpływ wiele czynników, w tym nasz nie za wysoki budżet. Nie stać nas na silniejszą kadrę"

"Wszyscy mieliśmy nadzieję, że coś drgnęło. Mecz z Pogonią sprowadził nas jednak na ziemię"

 

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Kuba Zegarliński

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.