
Podobno znalazł się na liście. Na liście kandydatów na biskupa Krakowa, na liście kandydatów na prymasa. Nie został ani jednym, ani drugim. Podobno papież, komentując kandydaturę ks. Józefa Tischnera, miał powiedzieć: Pamiętasz Józiu, kto był prymasem Niemiec w czasach Hegla? Ty masz być Heglem. Poniżej fragment biografii Wojciecha Bonowicza „Tischner”, wydawnictwo ZNAK.
Bardzo szybko po 16 października pojawiły się spekulacje, kto zastąpi kardynała Wojtyłę w Krakowie. Wśród wielu kandydatów wymieniano również Tischnera. Jeden z księży z diecezji krakowskiej, który pojechał na inaugurację pontyfikatu i był również następnego dnia na spotkaniu nowego papieża z Polakami, opowiadał mi, że kiedy papież podszedł do grupy z Krakowa i zapytał: „No to kogo chcecie?”, młodzi księża spontanicznie krzyknęli: „Tischnera!”. „Dobrze, ale co władza na to powie?” - miał odpowiedzieć Jan Paweł II.
Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów
- dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
- codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
- artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
- co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.