Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Tarnów. Zbigniew Wilczyński „SP9iEK” nadaje już prawie od pół wieku

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Winczura
Łukasz Winczura

Tarnów. Zbigniew Wilczyński „SP9iEK” nadaje już prawie od pół wieku

Łukasz Winczura

Raczej nie ma w Tarnowie drugiego człowieka, jak Zbigniew Wilczyński, który byłby na „ty” z królem Jordanii Husajnem. A przy okazji miał znajomych na Grenlandii, w Japonii albo na środku Pacyfiku. I na wyciągnięcie ręki mógłby zakolegować się z kosmonautami pracującymi na stacji MIR. A to wszystko dzięki pasji krótkofalarskiej, która towarzyszy jego rodzinie od trzech pokoleń.

Świątynia pana Zbigniewa mieści się w małym pokoiku jednego z bloków wybudowanych w późnych latach siedemdziesiątych. Lokum przypomina muzeum techniki. Każdy skrawek zajmują aparaty radiowe, lampy. Obok siebie stoją zgodnie odbiornik zrzucony partyzantom z Anglii, ze zdobytym na żołnierzach Wehrmachtu.

Z honorowego miejsca z kolei spogląda na gości portret dziadka - przedwojennego radnego miejskiego Ignacego, który mieszkał przy Placu Kazimierza 2. Jak się okazuje, nieprzypadkowo. Bo to właśnie od niego zaczęła się pasja krótkofalówek w rodzinie Zbigniewa Wilczyńskiego. Senior rodu był bowiem zapalonym radioamatorem. Po nim pasję przejął ojciec naszego bohatera - Czesław, który zmarł w 1993 roku.

Dla pana Zbigniewa przygoda z krótkofalarstwem zaczęła się w 1972 roku, gdy na studiach pracował na nasłuchu. Pierwsze radio, produkcji duńskiej, kupił w Szczecinie. Był to stary odbiornik z demobilu wojskowego. Do niego wkrótce dokupił nadajnik. Dziś „na liczniku” ma prawie 115 tysięcy łączeń. Kolegów ma w 331 krajach.

Wśród krótkofalowców panuje kilka żelaznych zasad. Wszyscy w eterze są na „ty”. Nie rozmawia się też o polityce i religii. Pamiątką rozmowy jest tak zwana QSL-ka, czyli kartka, którą wzajemnie przesyłają sobie krótkofalowcy. Zbigniew Wilczyński pokazuje dwie perełki ze swoje kolekcji.

Czytaj więcej:

  • Czasem w eterze można było się natknąć na bardzo ciekawe postaci. Jakie?
  • Krótkofalowcy to powoli ginąca pasja.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Łukasz Winczura

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.