Szkoły niepubliczne lekarstwem na reformę edukacji? Rodzice są na „tak“

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Monika Jankowska

Szkoły niepubliczne lekarstwem na reformę edukacji? Rodzice są na „tak“

Monika Jankowska

Czy reforma oświaty podzieliła uczniów na lepszych i gorszych? Po zlikwidowaniu gimnazjów do szkół podstawowych trafiło więcej osób. Szkoły są przepełnione, nauczyciele sfrustrowani, a rodzice szukają ratunku w szkolnictwie niepublicznym.

Chyba czas przyznać minister Zalewskiej złoty medal za wkład w rozwój szkolnictwa niepublicznego - mówią ze śmiechem dyrektorzy prywatnych szkół. Rodzicom jednak do śmiechu nie jest. Coraz częściej narzekają na jakość nauczania w publicznych szkołach.

Boją się zwłaszcza rodzice starszych dzieci - nie chcą, by ich pociechy trafiły do niechlubnej siódmej klasy, gdzie nauczyciele muszą z materiałem gonić jak szaleni, bo tego wymaga program.

* Czego obawiają się rodzice dzieci, które mają iść do niechlubnej siódmej klasy?

* Ile w całym kraju zlikwidowano już publicznych gimnazjów w wyniku reformy edukacji?

* Co oznacza nauka w prywatnej szkole?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Monika Jankowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.