Sylwia Pindor z Ostrołęki jest tłumaczką amerykańskich wojsk. Bez niej amerykańska armia w Polsce byłaby głucha i niema

Czytaj dalej
Piotr Ossowski

Sylwia Pindor z Ostrołęki jest tłumaczką amerykańskich wojsk. Bez niej amerykańska armia w Polsce byłaby głucha i niema

Piotr Ossowski

Pierwszy dzień w nowej pracy to dla każdego stres. Nie każdego jednak w drodze do niej wita ostrzeżenie: „Ostre strzelanie, wejście grozi śmiercią”. Takie powitanie w nowej pracy spotkało ostrołęczankę Sylwię Pindor, która jest tłumaczką amerykańskiego kontyngentu wojskowego stacjonującego w Polsce.

Jej przygoda z pracą dla amerykańskiej armii zaczęła się dwa lata temu. Amerykanie poszukiwali tłumaczy na czas międzynarodowych ćwiczeń wojskowych Anakonda 16.

- Nie szukałam takiej pracy, ale kiedy pojawiła się taka szansa, stwierdziłam, że warto spróbować i przeżyć przygodę. Akurat skończyłam studia, miałam czas.

W dalszej części artykułu przeczytacie:

  • o tym jak ostrołęczanka znalazła pracę w amerykańskiej armii
  • o tym czym się zajmuje
  • o tym co robi tłumacz na poligonie

 

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Piotr Ossowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.