"Światowe Dni Młodzieży to przeżycie duchowe i przygoda w najpiękniejszym miejscu Polski"

Czytaj dalej
Fot. fot. Anna Kaczmarz
Grażyna Starzak

"Światowe Dni Młodzieży to przeżycie duchowe i przygoda w najpiękniejszym miejscu Polski"

Grażyna Starzak

- mówi Józef Pilch, Wojewoda Małopolski, w rozmowie z Grażyną Starzak.

- Panie Wojewodo, powszechnie mówi się, że Światowe Dni Młodzieży, które w lipcu rozpoczną się w Krakowie, to jedno z najważniejszych wydarzeń w najnowszych dziejach Polski…

- Nasza historia jest bardzo bogata. Niemało w dziejach Polski ważnych, historycznych momentów i przełomowych wydarzeń. W tym roku świętujemy rocznicę 1050-lecia chrztu księcia Mieszka I i powstania naszej państwowości. Takie wydarzenie o globalnym zasięgu, jak Światowe Dni Młodzieży, są pięknym zwieńczeniem tych obchodów. W ostatnim tygodniu lipca trafi do nas młodzież z całego świata, ze wszystkich kontynentów. Dla większości będzie to przeżycie duchowe, religijne odświeżenie wiary, albo przemiana. Dla innych to spotkanie może stać się okazją do poznania ciekawych ludzi, przeżycia jakiejś przygody w pięknym miejscu, takim jak Kraków i Małopolska. Dla mnie to także, a może przede wszystkim gigantyczne przedsięwzięcie, ogromne wyzwanie. Mam nadzieję, że to wydarzenie okaże się - z perspektywy czasu - jednym z najwspanialszych, jakie spotkało mieszkańców naszego regionu i szerzej, całej Polski. To dla mnie zaszczyt, iż biorę w tym udział.


Autor: Joanna Urbaniec

- Obejmując urząd wojewody, powiedział Pan, że jedną z pierwszych spraw, jakimi się zajmie, będą przygotowania do Światowych Dni Młodzieży. Jak one przebiegają?

- Staramy się jak najlepiej przygotować na przyjęcie rzeszy młodych ludzi z całego świata. Jestem pewien, że nam się to uda. Lipcowe spotkanie młodych z papieżem Franciszkiem to zadanie priorytetowe, które oczywiście nie zwalnia mnie z codziennej pracy. Wraz z wicewojewodami, pracownikami Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego i podległymi mi służbami- oczywiście przy pełnej i bardzo dobrej współpracy z premier Beatą Szydło, minister Beatą Kempą, ministrem Pawłem Majewskim (pełnomocnikiem ds. ŚDM), całym sztabem oraz Komitetem Organizacyjnym - temat ten omawiamy podczas licznych debat i spotkań. Pracy jest sporo. Przyznam się, że swój gabinet opuszczam właściwie tylko na kilka godzin, żeby się przespać. Następnego dnia wracam bladym świtem, by całą swoją energię poświęcić na odpowiednie przygotowanie tego wydarzenia.

- Uchwalona przez Sejm specjalna ustawa na Światowe Dni Młodzieży nakłada spore obowiązki na wojewodę. Jakie w związku z tym zadania przyjął Pan na siebie?

- Niektórzy z uśmiechem mówią mi, że właściwie mam same obowiązki i że jeśli coś nie wyjdzie, to będzie wina wojewody, a jeśli wszystko się uda, to będzie sukces wszystkich. Szczerze mówiąc, liczę na to, że będzie to wspaniałe wydarzenie i wielkie święto Kościoła i Polski. Mam nadzieję - tego sobie i współpracownikom życzę - żeby moje służby jak najczęściej pomagały pielgrzymom, służąc im dobrą radą czy fachową informacją, a jak najrzadziej musiały interweniować. Ustawę specjalną widzę przede wszystkim przez pryzmat możliwości, a nie obowiązków, które są nałożone na wojewodę. Faktem jest, że dzięki niej możemy przyspieszyć pewne procedury i wdrożyć właściwe rozwiązania konieczne do bezpiecznego przebywania milionów ludzi w naszym regionie. Ustawa ta jest wynikiem ciężkiej pracy najlepszych fachowców, ekspertów w poszczególnych dziedzinach, których dotyczy, więc traktuję ją jak wsparcie i motor napędowy do zaplanowanych wcześniej działań.

- Które z tych planów, zadań, wymagają specjalnej troski w opinii specjalisty od transportu, logistyki i ekonomii - bo, jak wiem, tego typu studia Pan kończył?

- Kiedy analizujemy mapy, projekty, pod kątem dróg dojazdowych, nasypów, mostów, obliczamy ich przepustowość i decydujemy, jakie środki będą na ten cel przeznaczone - czuję się tak, co zauważają moi współpracownicy, jakbym dostał zastrzyk nowej energii. Logistyka i branża budowlana to kilkadziesiąt lat mojego życia. Myślę, że te moje doświadczenia są przydatne, żeby nie podejmować decyzji li tylko z pozycji urzędnika. Oczywiście, przygotowanie Światowych Dni Młodzieży to praca zespołowa. Staram się służyć wsparciem i dobrą radą, bo, nie ukrywam, że lipcowe spotkanie młodych chrześcijan świata traktuję jako priorytet. Przeżywam je jako zwykły człowiek, Małopolanin, Polak - i wojewoda.

- W związku ze ŚDM do Krakowa, do Małopolski, ma przyjechać około 2 milionów pielgrzymów. Mieszkańcy naszego regionu obawiają się sporych utrudnień w codziennym funkcjonowaniu? Czy słusznie?

- Mamy to na uwadze i staramy się już dziś zapobiec ewentualnym utrudnieniom. Dla mieszkańców Krakowa i szerzej regionu przygotowaliśmy szczegółowy, bogaty w treści informator w formie drukowanej, który dostarczy im rzetelnej wiedzy o zmianach, jakie mogą nas czekać w różnych sferach życia. Te informacje można też na bieżąco śledzić na antenie TVP Kraków. W każdą środę wieczorem, a potem jeszcze dwukrotnie w każdy piątek i niedzielę - począwszy od maja - w telewizji będzie można obejrzeć „ŚDM - informator regionalny”. Przydatne informacje związane z organizacją Dni będą też na stronach internetowych właściwych urzędów i organizatorów poszczególnych wydarzeń.

W tym miejscu chciałbym prosić mieszkańców Krakowa i Małopolski, żeby poczuli się gospodarzami tego lipcowego spotkania młodych świata. Jeśli tak do tego podejdziemy, nie będziemy się zżymać na ewentualne utrudnienia związane na przykład z przemieszczaniem się pielgrzymów. Przyjmijmy ich zgodnie ze starym, polskim porzekadłem „czym chata bogata”. Wszak na świecie mówi się o słynnej, polskiej gościnności. Potraktujmy pielgrzymów jak przyjaciół, którzy - przybywszy tu raz - będą chcieli powrócić jeszcze wielokrotnie. To byłaby dobra perspektywa dla samorządów, dla małego biznesu i wreszcie dla dużych przedsiębiorców. Doświadczenie miast organizatorów poprzednich ŚDM wskazuje, że to jest możliwe. Potraktujmy więc to wydarzenie jak wielką inwestycję w przyszłość.

- Organizacja Światowych Dni Młodzieży to duże wyzwanie, zważywszy m.in. na obecną sytuację w Europie i na świecie. Zapewnienie bezpieczeństwa pielgrzymom będzie więc jednym z najważniejszych zadań…

- Rzeczywiście, żyjemy w szczególnych czasach. Na starym kontynencie dochodzi do zmian, które wynikają ze zderzania się kultur, ale przecież Europa to nasz dom, więc dbając o bezpieczeństwo i będąc ostrożnym, musimy zachowywać się normalnie. Mogę zapewnić, że wszystkie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo działają bardzo sprawnie. Otrzymujemy od nich szczegółowe informacje na temat ewentualnych zagrożeń. Wszystkie te wiadomości będziemy przekazywać mieszkańcom. Na razie nie widzę żadnych powodów do niepokoju. Osobiście będę uczestniczył w Światowych Dniach Młodzieży, i serdecznie zapraszam wszystkich na te spotkania.

- ŚDM i wizyta papieża Franciszka dla wielu z nas wiążą się z pewnymi emocjami. Czy Panu również one towarzyszą?

- Perspektywa Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, w Małopolsce, działa na mnie dopingująco. Serce rośnie, gdy człowiek rozmawia z ludźmi, którzy uczestniczyli w poprzednich ŚDM i uświadamia sobie, że niebawem też będzie przeżywał podobne emocje. Z drugiej jednak strony, kiedy rozmawiam z przedstawicielami rozmaitych służb i rozważamy pewne działania logistyczne, czuję się trochę jak ojciec, który musi być wymagający, a niekiedy nawet surowy, żeby wszystko w rodzinie grało. A musi grać, skoro ta wielka „rodzina” ma niebawem przyjąć tylu gości.

- Jako gospodarz Małopolski, z jakim apelem - w związku ze ŚDM - zwróciłby się Pan do mieszkańców?

- Zwracam się do Państwa o przyjęcie w waszych domach pielgrzymów. Zachęcam też, by Państwo poświęcili choć trochę swojego czasu na dobre przygotowanie się do lipcowych wydarzeń. Skorzystajcie z podpowiedzi i porad sięgając do naszego biuletynu. Obejrzyjcie „ŚDM - informator regionalny”. Odwiedzajcie strony internetowe instytucji i organizacji związanych ze ŚDM. Wykorzystajmy jak najlepiej ten czas, jaki nam pozostał do rozpoczęcia Światowych Dni Młodzieży. To wydarzenie jest wielką szansą dla nas wszystkich. Wierzę, że w bliskiej przyszłości w pełni docenimy to, iż właśnie nasze miasto i nasz region zostały wybrane na centrum świata na te parę ostatnich dni lipca 2016 roku.

Grażyna Starzak

Komentarze

6
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Jonasz

Jeśli chodzi o słowa, to wszystko ładnie. Tyle, że w warstwie organizacyjnej u Pilcha nie widać zespołu (skąd zespół skoro to samiec alfa), tylko ciągłe naparzanie się wojewody z organizatorami oraz ciągłe szukanie winnych w urzędzie.
Do tego brak przepływu informacji u wojewody, awantury wśród księży, opóźnienia w organizacji ruchu przez Miasto.
Chaos widzę.

Można by tak jeszcze długo... faktem jest, że wszystko, co złe pójdzie na karb wojewody i całego rządu (w końcu ktoś tego człowieka powołał).
A ten człowiek sam na siebie wziął zbyt wielką odpowiedzialność. Zapłaci dobrym imieniem (nie tylko swoim) za zbyt wielkie ego.

sxx

Serdeczne dzięki za taki katolicyzm jaki reprezentują P******. To wykorzystywanie religii do celów politycznych. Tylko idiota może brać udział w tym cyrku na potrzeby kościelnej kasy. Nie mogę doczekać czasów kiedy zniknie ten opasły biskupek Kapciowy

sxx

Serdeczne dzięki za taki katolicyzm jaki reprezentują P******. To wykorzystywanie religii do celów politycznych. Tylko idiota może brać udział w tym cyrku na potrzeby kościelnej kasy. Nie mogę doczekać czasów kiedy zniknie ten opasły biskupek Kapciowy

Nikt

Trudno nazwać sięPolką, kiedy 95 letni więzień obozu zagłady Pan Karol Tendera przegrywa w krakowskim sądzie sprawę o określenie przez gazetę niemiecką "polskie obozy zagłady". Pan walczył o dobre imie Polski,o prawdę. W tej sprawie też liczymy na Pana Wojewodę.

Krakowianka

W końcu nasz wojewoda doszedł do siebie po awansie zaczyna mówić i pracować jak prawdziwy gospodarz.

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.