Grażyna Starzak

Światowe Dni Młodzieży. Nie dadzą się zastraszyć terrorystom

Na rondzie w Brzegach stanął wysoki na ok. 4,5 m krzyż z symbolem ŚDM. Wyrzeźbił go wielicki artysta Stanisław Anioł. Rondo ma otrzymać wkrótce nazwę Fot. fot. Agnieszka Rogalska Na rondzie w Brzegach stanął wysoki na ok. 4,5 m krzyż z symbolem ŚDM. Wyrzeźbił go wielicki artysta Stanisław Anioł. Rondo ma otrzymać wkrótce nazwę - Światowych Dni Młodzieży, a odchodzące od niego drogi będą nosić imiona Jana Pawła II oraz papieża Franciszka
Grażyna Starzak

Kościół. Już pół miliona osób zadeklarowało udział w Światowych Dniach Młodzieży. Jedną z największych grup stanowią Francuzi.

Za pół roku z okładem czeka nas wielkie wydarzenie - Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Swoją obecność na nich zadeklarowały ponad 2 tysiące grup liczących w sumie prawie pół miliona osób. Przyjadą ze 138 krajów, nieraz tak odległych od Polski i tak egzotycznych, jak Gujana Francuska, Belize czy Martynika.

Autor: Joanna Urbaniec

Wszystko wskazuje na to, że największe liczebnie grupy przybędą pod Wawel z Włoch i Francji. Liczba Francuzów rośnie w ostatnich dniach. Młodzi chrześcijanie z tego kraju chcą udowodnić, że nie dadzą się zastraszyć terrorystom.

Bez paniki

Ks. Adam Parszywka z komitetu organizacyjnego ŚDM twierdzi, że wśród młodych wolontariuszy z Polski i ze świata nie ma paniki, ani nawet zaniepokojenia. - Pracujemy normalnie i zgodnie z harmonogramem. Może tylko bardziej uświadomiliśmy sobie po zamachach w Paryżu, jak ważny jest dobry przepływ informacji i ścisła współpraca z osobami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo - mówi ks. Parszywka.

Przypomina też, że ostatnie ŚDM - w Rio de Janeiro - odbywały się w cieniu gwałtownych protestów społecznych, których bezpośrednią przyczyną była podwyżka cen biletów komunikacji miejskiej. - Pamiętam, że dwa miesiące przed rozpoczęciem ŚDM roztrząsano nawet, czy ich nie odwołać. Jadąc do Rio sam się zastanawiałem, jaka tam będzie atmosfera. Okazało się, że była wspaniała! Młodzież, która na ulicach i placach co rusz wyrażała swoją radość i entuzjazm, podziałała na Brazylijczyków jak balsam. Podchodziła do patrolujących ulice żołnierzy i policjantów zapraszając ich do wspólnej modlitwy i zabawy. To było niesamowite - wspomina duchowny.

Ks. Adam Parszywka uważa, że ostatnie zamachy terrorystyczne mogą sprawić, iż na znak protestu przeciw tym wydarzeniom pod Wawel w lipcu 2016 r. przyjedzie jeszcze więcej młodzieży, niż się spodziewano. Tym bardziej, że zwykle na Światowych Dniach Młodzieży pojawiają się osoby, które decydują o przyjeździe w ostatniej chwili. - Zdajemy sobie z tego sprawę. Spontaniczność leży w naturze młodego człowieka. To jest piękne, lecz bardzo trudne dla organizatorów. Łatwiej jest logistycznie przygotować takie wydarzenie, gdy jest znana liczba jego uczestników. Dlatego prosimy i apelujemy o wcześniejsze zgłaszanie się - mówi ks. Parszywka.

Dach nad głową

Jakie wyzwania, prócz zapewnienia bezpieczeństwa, stoją przed organizatorami Światowych Dni Młodzieży? Jednym z nich jest zapewnienie jak największej liczby miejsc dla pielgrzymów w Krakowie. Wiadomo, że przepustowość ulic pod Wawelem jest ograniczona. Największym problemem będzie więc dojazd do miejsc, w których będą się odbywały poszczególne wydarzenia. Stąd wciąż ponawiany apel do krakowian, żeby otworzyli drzwi swoich mieszkań dla uczestników ŚDM.

- Młodzi ludzie nie potrzebują wielkich wygód. Wiem to z własnego doświadczenia. W Rio de Janeiro nocowałem wraz z grupą polskiej młodzieży w szkole, na podłodze, na maleńkiej karimacie. Jednak nikt nie narzekał. Bo klimat spotkań młodych chrześcijan świata jest tak fantastyczny, że nic nie jest w stanie go popsuć. Zapewniam wszystkich, którzy zdecydują się gościć u siebie młodych pielgrzymów, że to duże przeżycie, pozostawiające wspaniałe wspomnienia. W czasie tych kilku dni nawiązują się kontakty, rodzą się przyjaźnie - mówi ks. Adam Parszywka.

grazyna.starzak@dziennik.krakow.pl

Grażyna Starzak

Komentarze

4
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Q

machometanscy bandyci kochaja katolikow -nie lubia ateistow dlatego tez nie ma sie czego bac -chyba ze znajda sie jakas desperacie k**** z bombami pod pacha gotowa do uzycia

,

Terroryści będą witać terrorystów

swNH

Panie miej nas w swej opiece. Tylko kto posprząta potem te trupy?

Zuzinka

Będą Brazylijczycy. Portugalskiego nie znam, ale mam nadzieję, że któreś będzie mówiło w przyzwoitym języku, po angielsku. Jeszcze ręce pozostają.
Generalnie cieszę się ta tych gości.

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.