Paweł Stachnik

Sukiennice - elegancka galeria

Diorama krakowskiego malarza Zygmunta Wierciaka przedstawiająca Sukiennice Fot. archiwum Diorama krakowskiego malarza Zygmunta Wierciaka przedstawiająca Sukiennice
Paweł Stachnik

18 stycznia 1880. W Sukiennicach nowym najemcom oddano lokale handlowe. Po remoncie z zaniedbanej rudery budynek zmienił się w elegancki pasaż.

Budowla tej gotyckiej struktury, godna ze wszech miar uwagi, odległej sięga starożytności. Jeszcze Bolesław Wstydliwy w przywileju lokacyjnym miasta Krakowa zastrzega sobie dochód czynszowy z sklepów sukiennych, które wystawić kazał” - tak o Sukiennicach pisał w jednym ze swoich dzieł badacz dziejów Krakowa Ambroży Grabowski.

Rzeczywiście, w przywileju lokacyjnym z 1257 r. książę Bolesław zapowiedział, że wybuduje własnym sumptem komory (czyli kramy) przeznaczone do sprzedaży sukna. Zapisy potwierdzające ich istnienie pojawiają się w księgach miejskich od 1300 r. Obiekt miał postać dwóch rzędów kramów z uliczką pośrodku, którą przemieszczali się kupujący. Później kramy zadaszono i w ten sposób powstało coś na kształt czterech połączonych ze sobą budynków. Pomiędzy nimi biegły dwie ulice przecinające się w środku pod kątem prostym. W takiej formie obiekt funkcjonował do połowy XIV w.

Prestiżowe miejsce

Przebudowy Sukiennic w stylu gotyckim dokonał przed 1358 r. król Kazimierz Wielki. Powstał wtedy dużych rozmiarów halowy budynek o formie „bazylikowej”, tzn. jego główna nawa była wyższa od dwóch bocznych. Środkowa hala miała 108 m długości i 10 m szerokości. Całość pokryta dachem przypominała dzisiejsze Sukiennice.

- W średniowieczu handel suknem stanowił jedną z najważniejszych branż wymiany towarowej, stąd kramy sukienne lokowano w centralnej części miasta. W budynku Sukiennic, początkowo drewnianym, od XIV w. murowanym, nabyć można było tkaniny importowane m.in. z Flandrii. Nie był to jednak jedyny budynek o przeznaczeniu handlowym na krakowskim Rynku. Ten pełnił funkcję głównego placu targowego w mieście i znajdowały się na nim inne obiekty, takie jak Kramy Bogate, Wielka i Mała Waga, kramy chlebowe, solne, itd. - mówi dr Iwona Kawalla-Lulewicz, historyk z Muzeum Krakowa, autorka szkicu poświęconego Sukiennicom zamieszczonego w najnowszym numerze „Rocznika Krakowskiego” wydanego przez Towarzystwo Miłośników Historii i Zabytków Krakowa.

W średniowieczu handel suknem był jedną z ważniejszych branż, a kramy sukienne lokowano w centrum miasta

Dr Iwona Kawalla-Lulewicz

Gotycki budynek spalił się w 1555 r. Sukiennice zajęły się ogniem od jatek szewskich i garbarskich. Spalił się dach, zawaliły sklepienia, uszkodziły zewnętrzne mury i skarpy. Odbudowę gmachu w stylu renesansowym powierzono Włochowi, niejakiemu mistrzowi Pankracemu. Dzięki niemu Sukiennice zyskały m.in. nowy dach, drugą kondygnację, attykę i maszkarony. W pomieszczeniach na piętrze wyroby i towary sprzedawali kupcy i rzemieślnicy, którzy nie mieli własnych kramów na dole.

W 1601 r., aby usprawnić ruch przechodniów na rynku, przebito przez środek Sukiennic poprzeczne przejście od strony ul. Siennej do ul. Szewskiej. Przez kilka wieków Sukiennice były najważniejszym i najbardziej prestiżowym obiektem handlowym w Krakowie. Kres ich świetności nastąpił w XVIII w.

Czytaj więcej o wizytówce Krakowa. 

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Paweł Stachnik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.