Śpieszmy się zbierać grzyby - zostały dwa tygodnie [rozmowa]

Czytaj dalej
Fot. Anna Kaczmarz
Adam Willma

Śpieszmy się zbierać grzyby - zostały dwa tygodnie [rozmowa]

Adam Willma

Rozmowa z prof. JACKIEM PISZCZKIEM, mykologiem, kierownikiem kierownik Terenowej Stacji Doświadczalnej w Toruniu, o inwazji grzybów.

Panie profesorze, aż strach wejść do lasu. Zewsząd atakują nas grzyby. Co się stało?
To jest efekt splotu różnych sprzyjających czynników. Proszę zwrócić uwagę, że przez ostatnie lata grzybów niemal nie było, a ściślej mówiąc - nie było owocników. W tym czasie grzybnia, która znajduje się w gruncie była mniej aktywna, a pożywienia przybywało. Bez przerwy w lesie spadają zeschłe gałęzie, zamiera materia organiczna i pojawia się nowa. Grzyby mają więc co „jeść”.

Jak długo potrwają jeszcze grzybowe żniwa?  Jeśli pogoda się nie zmieni, urodzaj potrwa do października?

Szacuję, że około 2 tygodni, po czym zaobserwujemy zdecydowany spadek owocowania. Grzybnia też ma ograniczone możliwości i nagromadzona ilość substancji potrzebnych do wytworzenia owocników w pewnym momencie się kończy. Dlatego, nawet jeśli będą jeszcze sprzyjające warunki, to grzybów będzie już coraz mniej. Pojawią się za to owocniki innych, mniej popularnych  grzybów jadalnych.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Adam Willma

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.