Śluby na Limanowszczyźnie sto lat temu. „Wybranek serca” często nie był z wyboru

Czytaj dalej
Fot. Archiwum „Okruchy Pamięci”
Tomasz Jacek Lis

Śluby na Limanowszczyźnie sto lat temu. „Wybranek serca” często nie był z wyboru

Tomasz Jacek Lis

Co prawda śluby (jak i rozwody) gwiazd czy polityków wciąż budzą zainteresowanie Polaków, jest to jednak wyłącznie echo tych emocji, które towarzyszyły zawieraniu małżeństw jeszcze nieco ponad sto lat temu. Społeczność Galicji była wybitnie klasowa, każdy znał swoje miejsce w szeregu, więc z reguły chłop brał sobie za żonę chłopkę (gdzie czasownik brał, ma tu istotne znaczenie), mieszczanin mieszczankę, a szlachcic szlachciankę.

Każde odstępstwo od tej normy (mezalians) budziło wiele kontrowersji także, jeśli małżeństwo zawierane było przez osoby o innego wyznania.

Helena Kozicka w swoich wspomnieniach pisała o swoim wuju, który zakochał się w Żydówce: „Wuj [Antonii Józef Dylewski] zaś zakochał się z kolei w cudnie pięknej Żydówce polskiej, Zuzan­nie Brotschner, i tym razem - na stałe. Postanowił się ożenić. Babka szalała, gdyż straszną była antysemitką, ale i tym razem przegrała, bo pomimo sprzeciwów i klątw matki, wuj się ożenił”.

Takich historii było wiele, zwłaszcza w II połowie XIX wieku. Jednak aż do okresu po II wojnie światowej związki z osobami reprezentującymi inne grupy społeczne wciąż należały do rzadkości.

Ślub w rodzinach chłopskich, pan mógł się nie zgodzić

Królestwo Galicji i Lodomerii, w granicach którego znajdował się powiat limanowski, zamieszkane było przede wszystkim przez ludność chłopską, dlatego to od nich należy zacząć. Większość ślubów zawierana była przez osoby wywodzące się z tego stanu.

Do 1848 r., a więc do uwłaszczenia włościan, decyzja o małżeństwie należała nie tylko do młodych czy ich rodziców, ale również, a może przede wszystkim do „pana” - właściciela wsi, któremu chłop podlegał.

Czytaj więcej:

  • Zaloty mieszczan i szlachty, czyli pociąg do posagu
  • W trakcie 16 ślubów panna młoda miała od 14 do 15 lat, zaś w 2 przypadkach poniżej 14.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Tomasz Jacek Lis

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.