Słowacja dla fanów białego szaleństwa. Teraz Janosik szusowałby na nartach

Czytaj dalej
Magda Huzarska-Szumiec

Słowacja dla fanów białego szaleństwa. Teraz Janosik szusowałby na nartach

Magda Huzarska-Szumiec

Słynny zbójnik pochodził ze słowackiego regionu Mała Fatra. To wyjątkowej urody miejsce, gdzie można poszaleć na trasach narciarskich w położonych niedaleko siebie ośrodkach, które oferują znakomite warunki jazdy i to nie tylko w dzień, ale i w nocy.

Był rok 1688, kiedy w ubogiej, drewnianej chacie przyszedł na świat Janosik. W słowackiej osadzie Jánošíkovci, zagubionej na zboczu rozległych gór, rozrywek, szczególnie dla dzieciaków, nie było zbyt wiele. Tym bardziej, że śnieg odcinał ją od pobliskiej wsi Terchová, gdzie życie toczyło się żwawiej niż w kilku na krzyż domostwach.

Jestem przekonana, że gdyby Janosik przeniósł się w nasze czasy i trafił na świetnie przygotowane przez swoich rodaków stoki, to zapomniałby o zbójowaniu i zatracił się w białym szaleństwie. Chociaż ja osobiście poprosiłabym go o to, żeby jeszcze choć raz wcielił swoje idee w życie, zabrał bogatym i dał biednym, czyli sprawiedliwie podzielił między sąsiadów góry. Bo czego jak czego, ale Słowakom możemy zazdrościć długich i szerokich tras narciarskich. Do niedawna w swoich weekendowych wyprawach ograniczałam się do Tatrzańskiej Łomnicy i Jasnej, czyli góry Chopok. Teraz już wiem, że będę też kierować się w stronę rodzinnego regionu Janosika, czyli Małej Fatry. Znalazłam tam kilka stacji, które zadowolą zarówno zaawansowanych, jak i średnio jeżdżących narciarzy, a także rodziny z uczącymi się dopiero jeździć dziećmi. Oto one.

Martinskie Hole

Aby dojechać do Martinky, należy kierować się do centrum miejscowości Vrútky, leżącej nieopodal większego miasta Martin, około 20 kilometrów od Żyliny. Stamtąd kierunkowskazy prowadzą w stronę góry, reklamując ją „Blizko neba, blizko teba”. Rzeczywiście, do nieba tam blisko, bo żeby dostać się do stacji narciarskiej, trzeba pokonać 10 kilometrów, jadąc ostro pod górę. Wpuszczane są na nią tylko samochody, które mają napęd na cztery koła lub łańcuchy.

Czytaj więcej:

  • Gdzie jeszcze warto wybrać się na narty
  • Co zrobili Słowacy, kiedy warunki na stoku znacznie się pogorszyły

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Magda Huzarska-Szumiec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.