Paweł Stachnik

Siedem wieków historii kopalni w Bochni

Szyb Campi w Bochni, przełom XIX i XX w. Zdjęcie ze zbiorów Muzeum w Bochni Fot. archiwum Szyb Campi w Bochni, przełom XIX i XX w. Zdjęcie ze zbiorów Muzeum w Bochni
Paweł Stachnik

22 kwietnia 1368. Kazimierz Wielki wydaje ordynację solną. Powstaje królewskie przedsiębiorstwo Żupy Krakowskie. Główną rolę gra w nim bocheńska kopalnia soli. Ale tylko do czasu.

W 1248 r. niejaki Wierzbięta z ma­łopolskiego rodu Gryfitów podczas pogłębiania studni solankowej w Bochni natrafił na grudy soli kamiennej. Było to doniosłe odkrycie, sól była bowiem wówczas bardzo cennym surowcem, a znalezienie jej pokładów oznaczało perspektywę dużych zysków. Dotychczas w Bochni sól produkowano z solanki czerpanej z występujących tam naturalnych źródeł lub drążonych specjalnie studni. Jednak rozpoczęcie wydobycia soli kamiennej postawiłoby przedsięwzięcie na zupełnie innym poziomie.

Gdy wieść o odkryciu dotarła do księcia krakowsko-sandomierskiego Bolesława V Wstydliwego, ten zareagował szybko, przejmując grunty należące do Wierzbięty.

- Ponieważ sól była podówczas jedynym minerałem na terenie Małopolski, który miał większe znaczenie gospodarcze, książę wprowadził przestrzeganą odtąd w Polsce zasadę, że jest właścicielem wszystkich terenów solnych, wszystkich urządzeń produkcyjnych a także całego produktu solnego (tj. warzonki i soli kamiennej), i wyłącznie on może nimi dysponować. Tak ukształtowane regale solne zapewniło władcy możliwość uprawiania samodzielnej polityki co do produkcji i zbytu soli w ramach państwowej gospodarki solnej - wyjaśnia Jan Flasza, dyrektor Muzeum w Bochni i znawca dziejów bocheńskiej kopalni soli. Tak rozpoczęła się historia małopolskiego i polskiego górnictwa solnego, które w znaczący sposób wpłynęło na losy Bochni i całego państwa.

Gorączka soli

Odkrycie złóż soli kamiennej było jednak dopiero początkiem drogi. By móc ją wydobywać na większą skalę potrzebne było know-how, a tego nikt w księstwie nie miał. Dlatego Bolesław zwrócił się o pomoc do cystersów w Wąchocku. Wywodzili się oni z francuskiego opactwa Morimond, w którym trudniono się górnictwem. Mnisi z Wąchocka przybyli do Bochni, pogłębili i osuszyli studnię (co nie udawało się fachowcom księcia). W roku następnym dotarli do złoża i w 1251 rozpoczęli wydobycie. W roczniku kapitulnym krakowskim zapisano pod tą datą: „Sal durum in Bochna est repetum”, czyli „W Bochni odkryto sól twardą”. Cztery dekady później wydobycie soli kamiennej rozpoczęto w Wieliczce.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Paweł Stachnik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.