Sieć jak narkotyk. Telefon wciąga. Czasem jak bagno

Czytaj dalej
Fot. Paweł Relikowski
Katarzyna Piojda

Sieć jak narkotyk. Telefon wciąga. Czasem jak bagno

Katarzyna Piojda

Dzwonię do poradni psychologiczno-pedagogicznej. W sprawie syna. Odkleić od telefonu się nie może. - Takich przypadków mamy sporo. Najbliższy termin wizyty - czerwiec - mówi pracownica PPP.

Tylko chwilę sobie pogram, a potem odrobię zadania - obiecuje 10-latka mamie. Chwila trwa trzy godziny. Obiad czeka. Lekcje czekają. Bałagan w pokoju dziewczynki sam się nie posprząta, więc czeka.

Dziecku wszystko jedno, czy najedzone, do szkoły przygotowane i czy w pokoju porządek. Jest zadowolone, kiedy ma telefon i gra albo przegląda strony. Matka woła, ojciec woła, a córka - zero reakcji. Jedynie na powiadomienia, wyskakujące w komórce reaguje.

Fonoholizm jest jak alkoholizm. To uzależnienie od telefonu. Chodzi o nadmierne i szkodliwe używanie telefonu komórkowego.Najczęściej dotyka młodzież. 

TNS OBOP, w ramach kampanii „Uwaga! Fonoholizm”, przeprowadził  badanie na temat korzystania (nawet przywiązania się) do telefonu. Ośrodek wziął w ogień pytań młode osoby, w wieku 12-19 lat. Okazuje się, że dzień spędzony bez komórki to jakiś koszmar dla co trzeciego nastolatka (36 procent badanych). 

Więcej o fonoholizmie czytaj w pełnej wersji artykułu.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Katarzyna Piojda

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.