ŚDM 2016. Wolontariusze: To gra w świetnym zespole

Czytaj dalej
Fot. Fot. Zofia Świerczyńska
GRAŻYNA STARZAK

ŚDM 2016. Wolontariusze: To gra w świetnym zespole

GRAŻYNA STARZAK

Kraków. Są młodzi i pełni zapału. Pochodzą z różnych krajów. Ze wszystkich kontynentów. W grupie wolontariuszy, których zadaniem jest przygotowanie Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016, najwięcej jest Brazylijczyków. - To w pewnym sensie zrozumiałe. Oni chcą przeżyć kolejny raz to, co przeżyli trzy lata temu w Rio de Janeiro - mówi ks. Adam Parszywka, szef departamentu komunikacji w Komitecie Organizacyjnym Światowych Dni Młodzieży.

Z Brazylii pochodzi Gabriel. Jeszcze niedawno podróżował po Europie, odwiedzając sanktuaria. Na jego trasie znalazła się Częstochowa, a także Kraków. Będąc pod Wawelem postanowił zrobić coś pożytecznego dla innych. Przyszedł do siedziby komitetu organizacyjnego ŚDM i zaproponował swoją pomoc.

Autor: Joanna Urbaniec

Pierwszy wolontariusz
Gabriel został na cztery miesiące. Potem wrócił do Brazylii. Teraz znowu jest w Krakowie. Pracuje przy organizacji spotkania młodzieży. Gabriel jest pierwszym wolontariuszem z zagranicy, który przyjechał do Krakowa, by pomóc w organizacji Światowych Dni Młodzieży.

Gustavo, utalentowany grafik, autor logo ŚDM 2013, i Fabiola, dziennikarka - jego rodacy - poznali się i zakochali podczas przygotowań do dnia młodych w Rio de Janeiro. Od 22 sierpnia są małżeństwem. Zaraz po ślubie spakowali walizki i przylecieli do Krakowa. Trzy tygodnie później wybrali się do Rzymu, aby uczestniczyć w audiencji generalnej zorganizowanej dla świeżo poślubionych małżonków. Zabrali flagę ŚDM 2016.

Papież Franciszek zobaczył ją i zaintrygowany podszedł do dziewczyny. Fabiola opowiedziała mu o misji, której się podjęli wraz ze świeżo poślubionym mężem. Papież, słysząc to, bardzo się ucieszył. Uściskał Fabiolę i powiedział: - No, to widzimy się w Krakowie!

Zgrany zespół
Patricia też pochodzi z Brazylii. Z wykształcenia jest psychologiem. Do Krakowa przyjechała w maju ubiegłego roku z… miłości do Piotra, pracownika krakowskiego oddziału firmy Nokia. Poznali się w czasie Światowych Dni Młodzieży w Rio de Janeiro. Patricia była wolontariuszką. Piotr przyjechał jako pielgrzym. Pod koniec listopada wzięli ślub.

Dziewczyna pracuje w sekcji komunikacji. Redaguje stronę internetową ŚDM w języku portugalskim. Mówi, że jest bardzo szczęśliwa, chociaż trochę tęskni za rodziną. Zaraz jednak dodaje, że wszyscy wolontariusze są w podobnej sytuacji. - Bo wszyscy zostawili swoje rodziny gdzieś tam, daleko. Tworzymy jednak tak zgrany zespół, że śmiało można powiedzieć, iż jest to nasza „rodzina zastępcza” - podkreśla Patricia.

Daniel - wysoki, przystojny 23-latek, studiuje ekonomię w Wuppertalu. W Niemczech zostawił narzeczoną. Choć tęskni za nią, ale ani przez moment nie żałuje decyzji podjętej ponad 2 lata temu w czasie pielgrzymki. - Wracając do domu, na jednym z przystanków zastanawiałem się nad swoim dotychczasowym i dalszym życiem. Przyszła mi do głowy myśl, że może spożytkować wiedzę, którą zdobyłem na studiach, w jakimś dobrym celu, zanim rozpocznę pracę zawodową. Przypomniałem sobie, że w 2016 roku w Krakowie odbędą się Światowe Dni Młodzieży. Postanowiłem zgłosić się jako wolontariusz. Urodziłem się w Niemczech, ale mam rodzinę w Polsce. Mój kuzyn jest klerykiem w Krakowie. On skontaktował mnie z komitetem organizacyjnym Dni - wspomina Daniel.

Pochodzi z religijnej rodziny. Jego rodzice aktywnie uczestniczą w życiu miejscowej wspólnoty parafialnej. Daniel twierdzi, że są z niego dumni. - Uważają, tak samo jak ja, że praca w komitecie organizacyjnym Dni to zaszczyt. A poza tym doskonała praktyka dla osoby wierzącej, która kończy taki kierunek jak ja - podkreśla. Do Krakowa przyjechał na kilka miesięcy. Do Niemiec wróci w lutym, żeby zdać egzaminy końcowe i obronić pracę dyplomową.

Wspaniała sprawa
Daniel pracuje w sekcji promocji. Informuje o tym, czym są Światowe Dni Młodzieży. - Mój główny cel to przekazać młodym ludziom na całym świecie, że to wspaniała sprawa i każdy młody chrześcijanin, ale także niewierzący, powinien się wybrać do Krakowa - mówi. Z Niemiec na ŚDM wybiera się na razie 20 tysięcy osób.

Daniel liczy jednak, że Niemców będzie więcej. Stara się przekonać młodych ludzi, że takie przeżycie zmienia perspektywę „patrzenia na różne sprawy, na ludzi i świat”. - Uczestnicy ŚDM przekonują się, że Kościół jest wspólnotą. Wielką, światową - dodaje.

Thomas, 22-letni ewangelik z Kanady, jest po czwartym roku „stosunków międzynarodowych”. Tak jak Daniel zastanawiał się, co może zrobić dobrego dla innych, zanim zacznie pracę zarobkową. I wtedy dowie- dział się, że w Krakowie szukają wolontariuszy na ŚDM. Komitet organizacyjny Dni akurat potrzebował tłumacza z języka polskiego na język angielski. Dziadowie Thomasa pochodzili z Kresów. W jego rodzinie mówiło się trochę po polsku. Ale ponieważ jego polski, jak mówi, „nie jest perfect”, obawiał się, czy zostanie przyjęty. Został. Pracuje w sekcji tłumaczeń. Idzie mu coraz lepiej.

Ścieżkami Jana Pawła II
Tata i siostra Thomasa - mama zmarła kilka lat temu - pochwalili jego decyzję. On sam uważa, że była jedną z najlepszych, jakie podjął w dotychczasowym życiu. Co będzie robił po zakończeniu ŚDM? Jeszcze nie wie. Na razie jest dumny, że „gra” w tak świetnym zespole, no i że może chodzić tymi samymi uliczkami, którymi chadzał św. Jan Paweł II. Papież Polak bardzo dużo dla niego znaczy. Z wypiekami na twarzy czytał jego biografię, pióra George’a Weigla. - My tu wszyscy bardzo kochamy waszego, naszego papieża - zapewnia.

Uliana - 28 lat - ze Lwowa, twierdzi wręcz, że do komitetu organizacyjnego Dni trafiła dzięki… Janowi Pawłowi II. - Oficjalnie reprezentuję greckokatolicką młodzież z Ukrainy, ale to papież Polak wymyślił. A ja to muszę jakoś wszystko ogarnąć - mówi z uśmiechem Uliana.

Jan Paweł II jest dla niej bardzo ważną osobą. Opowiada, że mieszkając we Lwowie „rozmawiała” z nim prawie codziennie. - Blisko mojego domu jest katedra rzymskokatolicka. Tam jest obraz Jana Pawła II. I takie fajne miejsce, gdzie można sobie usiąść i nikt człowieka nie widzi. Często tam siadam, patrzę na papieża. On - takie mam wrażenie - patrzy na mnie. I zawsze wychodzę z tej katedry pełna otuchy i różnych dobrych pomysłów. Tak było również z przyjazdem do Krakowa i zaangażowaniem się w wolontariat - opowiada.

Fajne doświadczenie
Praca dla innych to dla niej nic nowego. W czasie studiów we Lwowie poznała siostry salezjanki, które opiekowały się dziećmi i młodzieżą. Za ich namową została wolontariuszką. Włączyła się m.in. w organizację „wesołych wakacji” dla lwowskich dzieci. - To fajne doświadczenie, bardzo rozwija człowieka - przyznaje Uliana.

Co daje wolontariat? Twierdzą jednym głosem, że to „szkoła życia i wiary”. - Pracując w międzynarodowym zespole słyszymy różne świadectwa. Bardzo dużo też uczymy się od siebie nawzajem. To nie jest firma, w której odrabia się swoje 40 godzin i do domu. Tutaj pracujemy ile kto może. Ponieważ mamy świadomość, że tworzymy jedną wielką wspólnotę i chcemy naprawdę budować młody Kościół - mówi Daniel z Niemiec. Dodaje, że nie oszczędza się w pracy, ale i tak uważa, że więcej otrzymuje niż daje.

W podobnym tonie wypowiadają się inni. Uliana z Ukrainy nie chce, aby jej słowa „zabrzmiały zbyt górnolotnie”. Dlatego posłuży się słowami bohaterki spotu, który ma zachęcić młodych ludzi do pracy przy organizacji ŚDM w Krakowie. „Jeżeli Twoją życiową misją jest pomnażanie dobra, jeżeli chcesz być narzędziem w Bożych rękach i wierzysz, że On może zdziałać przez nas wielkie rzeczy, jeżeli masz w sobie głębokie pragnienie służby innym, a ponadto odwagę, aby działać mimo różnych przeciwności - zostań wolontariuszem Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016!”. - Właśnie dlatego tu jestem - podsumowuje Uliana.

Rozmawiamy w siedzibie komitetu organizacyjnego Dni. Na ścianach wiszą bardzo pomysłowe i oryginalne graficznie plakaty promujące to wydarzenie. Na jednym z nich uśmiechnięta, młoda dziewczyna zachęca: „Zrób coś dla siebie - zostań wolontariuszem”. Potrzeba ich będzie aż 25 tysięcy. Przychodząc tutaj miałam wątpliwości, czy znajdzie się aż tylu chętnych. Żegnając się z nimi jestem pewna, że chętnych do pracy przy organizacji i w czasie ŚDM Kraków 2016 nie zabraknie.

Zrób coś dla siebie. Zostań wolontariuszem!
Podczas Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016 potrzeba będzie około 25 tysięcy wolontariuszy z Polski i ze świata.

Aby zostać jednym z nich wejdź na www.krakow2016.com, wybierz zakładkę DOŁĄCZ - zostań wolontariuszem. Zarejestruj się przez formularz i czekaj na odpowiedź.

Wolontariusz ŚDM pomaga na dworcach i lotniskach, w punktach informacyjnych i medycznych, w Centrum Medialnym, w miejscach Katechez, Festiwalu Młodych i Wydarzeń Centralnych. Podziękowaniem za pracę będzie specjalne spotkanie wolontariuszy z papieżem.

Więcej na: www.krakow2016.com/zostan-wolontariuszem

GRAŻYNA STARZAK

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.