Schroniska: bezpieczny azyl dla zwierząt czy wyłącznie biznes?

Czytaj dalej
Fot. Anna Kurkiewicz
Aleksandra Dunajska

Schroniska: bezpieczny azyl dla zwierząt czy wyłącznie biznes?

Aleksandra Dunajska

Góra pieniędzy, jakie samorządy przeznaczają na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami rośnie z roku na rok. Mnożą się też schroniska. Nie ubywa tylko bezdomnych psów i kotów. - Polski system sprzyja nie im, ale biznesmenom - właścicielom przytulisk - uważają przedstawiciele organizacji prozwierzęcych.

W uproszczeniu działa to tak: gmina zleca odłowienie psa i płaci: za złapanie, transport, utrzymanie, opiekę weterynarza. Jednorazowo lub według stawki dziennej. Na przykład w schronisku Happy Dog w Nowej Krępie (powiat garwoliński) obowiązuje pierwszy sposób rozliczeń a stawka wynosi od 1,6 do 2 tys. tys. zł brutto. Właściciel Marian Drewnik podkreśla, że to cena za całość usługi.

Psy odłowione np. w Świdniku trafiają do schroniska Pieski Świat w miejscowości Bazar. Jednorazowo gmina płaci za psa 1722 zł.

Systemy finansowania schronisk mogą prowadzić  do patologii - twierdzą eksperci. Stosowany w Polsce model opieki nad zwierzętami walczy ze skutkami, nie przyczynami. Z zrtykułu dowiesz się jak temu zaradzić.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Aleksandra Dunajska

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.