Rosnąca inflacja, zmniejszenie dochodów gmin i pandemia mogą skutkować podniesieniem podatków i opłat lokalnych

Czytaj dalej
Fot. Polska Press
Hanna Walenczykowska

Rosnąca inflacja, zmniejszenie dochodów gmin i pandemia mogą skutkować podniesieniem podatków i opłat lokalnych

Hanna Walenczykowska

Eksperci przestrzegają przed podwyżkami podatków i opłat lokalnych, które mają nastąpić od nowego 2021 roku. Wzrosnąć ma m.in. podatek od nieruchomości.

- Jest co roku, a mało kto o niej pamięta. Aż przychodzi do płacenia. Od przyszłego roku zmieniają się stawki podatku od nieruchomości. Właściciele mieszkań i domów zapłacą więcej. W ciągu dekady podatek urósł niemal dwukrotnie, rok do roku urośnie o 5 procent – twierdzi Mateusz Ratajczak, w analizie opublikowanej na portalu money.pl.

Natomiast Unia Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza informuje o pracach rządu związanych z nowelizacją ustaw o podatkach PIT i CIT. Zmiana ma przynieść rządowi dodatkowe14 mld złotych w czasie kolejnych 10 lat.

- Jak zwykle rząd obniżając dochody podatkowe JST nie przewiduje dla gmin, powiatów, czy województw samorządowych żadnej rekompensaty – czytamy na stronie Unii Metropolii Polskich. - Wejście w życie rozwiązań przewidzianych w projekcie spowoduje, że wiele słabszych gmin nie będzie w stanie opracować budżetów na kolejne lata.

Życie na kredyt?

Miasto Bydgoszcz jest w trakcie konstruowania budżetu na 2021 rok. Jak zmiany wpłyną na rozwój miasta?
- W obecnej sytuacji - rozwijającej się niestety pandemii – nikt nie jest w stanie powiedzieć jak będą wyglądać, nadal zmniejszone, wpływy do budżetu. Wydatki z kolei mogą mieć tendencję wzrostową ze względu na inflację i przeciwdziałanie Covid-19 – tłumaczy Piotr Tomaszewski, skarbnik miasta.

- Nie daje to niestety samorządom komfortu, ponieważ bieżąca działalność musi zostać sfinansowana kredytem bankowym, który blokować będzie rozwój w latach następnych. W przypadku Bydgoszczy spadek nadwyżki operacyjnej wynosił z 292 mln zł w 2019 roku do poniżej 100 mln zł w aktualnym planie. To wskazuje na duże trudności ze zbilansowaniem bieżącej części budżetu na 2021 rok. Pamiętać należy, że osłabienie odporności samorządów na kryzys pandemii to efekt ustaw wprowadzonych w roku ubiegłym, które arbitralną decyzją rządzących zabrały dochody z tytułu podatku PIT bez rekompensaty. Również finansowanie ze środków mieszkańców podwyżek wynagrodzeń w oświacie nie było bez wpływu.

Piotr Tomaszewski przypomina, że miasto (w uproszczeniu mówiąc) dochody czerpie z budżetu Państwa i od mieszkańców.
- Obecnie trwa zbieranie wydatków niezbędnych do poniesienia w 2021 roku. W najbliższych tygodniach poznamy kwotę jaką rząd przeznacza na finansowanie oświaty i ile jak co roku miasto musi dopłacić do tej działalności. Każdy miesiąc przynosi nowe, niekorzystne informacje o wpływach z PIT. Dopiero po tym etapie będziemy wiedzieli w przybliżeniu jaka jest sytuacja budżetu na 2021 rok – wyjaśnia skarbnik Bydgoszczy. - Dopiero wszystkie te fakty określają konieczne do podjęcia dalsze decyzje wpływające na działalność miasta w 2021 roku. Należą do nich oczywiście propozycje opłat i podatków lokalnych.

Hanna Walenczykowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.