Piotr Subik

Rodzina gen. Kuklińskiego wciąż czeka na przeprosiny

Już po upadku PRL-u, w maju 1993 r., płk Ryszard Kukliński witany był w Krakowie jako bohater Fot. Adam Wojnar Już po upadku PRL-u, w maju 1993 r., płk Ryszard Kukliński witany był w Krakowie jako bohater
Piotr Subik

Chodzi między innymi o kłamstwa, że Kukliński brał pieniądze od CIA.

Opublikowanie przeprosin za sugestie, że gen. Ryszard Kukliński brał pieniądze za współpracę od Amerykanów i był podwójnym agentem sąd nakazał Wydawnictwu „Biały Kruk” dokładnie rok temu. Nie pomogła skarga kasacyjna złożona do Sądu Najwyższego, gdyż została odrzucona. Ale sprawa nieprawdziwych informacji na temat gen. Kuklińskiego, zawartych w pierwszym wydaniu „Wielkiej Księgi Patriotów Polskich”, nadal nie znalazła finału. Dlatego Waldemar Maicki, następca prawny rodziny Kuklińskich, nie ukrywa, że w razie niewykonania wyroku, będzie dochodził jego egzekucji wszelkimi możliwymi sposobami.

- Obrzucenie błotem człowieka zajmuje sekundę, ale ten musi się z niego oskrobywać wiele lat. Tak dzieje się w tym przypadku. I dobrze, że spadkobiercy Kuklińskiego wystąpili w obronie jego honoru, bo on sam tego przecież nie mógł już zrobić - komentuje Henryk A. Pach, prezes Stowarzyszenia im. płk Ryszarda Kuklińskiego w Krakowie.

- Wyrok jest prawomocny. Ale na razie nic mi nie wiadomo o jakichkolwiek przeprosinach. A zakładam, że po dżentelmeńsku „Biały Kruk” by nas o nich poinformował. Czekamy więc cierpliwie. Jeśli wyrok nie zostanie wykonany, zrobimy wszystko, żeby go wyegzekwować - mówi „Dziennikowi Polskiemu” Waldemar Maicki, sądowy i notarialny spadkobierca i następca prawny rodziny generała Ryszarda Kuklińskiego (do tego stopnia awansował go pośmiertnie w 2016 r. prezydent Andrzej Duda). Proces wydawnictwu „Biały Kruk” z Krakowa, specjalizującemu się w publikacjach patriotycznych i religijnych, wytoczyła babka Maickiego, Ewa Jeżewska, siostra żony generała Joanny Kuklińskiej.

Chodzi o kłamliwe informacje, które pojawiły się w biogramie gen. Ryszarda Kuklińskiego, opublikowanym w „Wielkiej Księdze Patriotów Polskich”. „Biały Kruk” wydał ją w 2013 r. Przygotowujący życiorys wojskowego historyk dr Tymoteusz Pawłowski sugerował, że Kukliński podjął współpracę z CIA dla pieniędzy. A do tego był „podwójnym agentem”, dlatego pójście na współpracę z Amerykanami było korzystne dla władz PRL, a tym samym dla Moskwy. To wywołało burzę w środowiskach, dla których Kukliński to bezdyskusyjny bohater walki z Sowietami. - Autor biogramu w liczbie insynuacji wysuniętych wobec „pierwszego polskiego oficera w NATO” mógłby współzawodniczyć z komunistycznymi propagandystami ze szkoły Jerzego Urbana - nie miał wątpliwości dr Jerzy Bukowski, były reprezentant prasowy Kuklińskiego w Polsce.

Z dalszej części tekstu dowiesz się:

  • co o kontrowersyjmym akapicie sądzi prof. Andrzej Nowak 
  • jaka była reakcja Ewy Jeżewskiej
  • co o sprawie sądzi prezes Stowarzyszenia im. płk Ryszarda Kuklińskiego w Krakowie

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Piotr Subik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.