Dorota Krupińska

Przemoc ekonomiczna, czyli dziurawe kieszenie i lodówka na kłódkę

Przemoc ekonomiczna, czyli dziurawe kieszenie i lodówka na kłódkę
Dorota Krupińska

„Nie wyprasowałaś mi koszuli, nie dostaniesz pieniędzy na zakupy”. „Nie zarabiasz, więc nie jesz”. „Darmozjady chodzą na piechotę”. Przemoc ekonomiczna nie zostawia siniaków, ale boli i poniża.

Kilka lat temu Instytut badań opinii społecznej OBOP ustalił, że 12 proc. kobiet w wieku 18-74 lat doświadcza przemocy ekonomicznej. Nikt nie oszacował jednak, ile ukrywa ten fakt, a ile jest świadomych tego, że są ofiarami. – Z moich badań i obserwacji wynika, że w ostatnich latach w dużych miastach to zjawisko się nasila – mówi Ireneusz Siudem, psycholog i terapeuta.

Przeczytaj na czym polega przemoc ekonomiczna, dlaczego się niej nie mówi i jakie kary grożą za jej stosowanie. Swoją poruszającą historię opowiada kobieta, która 20 lat doświadczała właśnie takiej przemocy. 

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Dorota Krupińska

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.