Próba generalna przed mundialem. Dlaczego mecz z Chile nie wyjdzie tak jak powinien?

Czytaj dalej
Fot. PAP, Leszek Szymański
Jacek Czaplewski

Próba generalna przed mundialem. Dlaczego mecz z Chile nie wyjdzie tak jak powinien?

Jacek Czaplewski

W środę reprezentacja Polski zaliczy jedyny bezpośredni sprawdzian przed rozpoczęciem mistrzostw świata w Katarze. Dlaczego mecz z Chile nie wyjdzie dokładnie tak jak życzyli sobie tego selekcjoner Czesław Michniewicz i PZPN?

Pokrzyżowane plany i straty liczone w milionach

Pierwotnie mecz miał się odbyć dla 50-tysięcznej publiczności na specjalnie ściągniętej murawie, imitującej spodziewane warunki w Katarze. Pieniądze, liczone w setkach tysięcy złotych, zostały więc wydane, trawa położona, doświetlona i przycięta, ale w piątek gruchnęła wieść, że stadion PGE Narodowy należy zamknąć aż do czasu naprawienia stalowej konstrukcji dachu. W trybie awaryjnym PZPN przeniósł grę z Chile na pobliski 30-tysięczny stadion Legii, gdzie wszyscy chętni po prostu się nie zmieszczą, wpływy z biletów będą blisko o połowę niższe, a sama płyta boiska pozostawi wiele do życzenia z uwagi na występy nie tylko stołecznej drużyny, ale również ukraińskiego Szachtara Donieck w Lidze Mistrzów.

Zamknięcie Narodowego storpedowało znaczną część przygotowań reprezentacji. Treningi Polaków i Chilijczyków trzeba było przenieść na boczne boisko przy Łazienkowskiej. Odwołano też czwartkowy sparing z juniorami Legii na Narodowym właśnie, który miał być ważnym testem dla licznych zmienników. - Odpuszczamy z powodu braku czasu i miejsca - potwierdził selekcjoner Czesław Michniewicz. Najważniejszym egzaminem pozostaje zatem sam mecz z Chile i poprzedzający go jedyny trening w pełnym składzie.

[twitter]https://twitter.com/przemekofiara/status/1590312825381335041[/twitter]

Jedyna szansa dla niegrających piłkarzy

Z Chile Michniewicz zamierza skorzystać głównie z zawodników, których widzi w jedenastce na inaugurację mundialu, a którym z różnych powodów brakuje rytmu meczowego. To choćby niegrający w Aston Villi Jan Bednarek, wracający po kontuzji Kamil Glik czy trenujący od tygodni w Polsce Grzegorz Krychowiak i Karol Świderski. Ich drużyny odpowiednio z Arabii Saudyjskiej i USA przedwcześnie zakończyły rozgrywki.

Sam wynik z Chile nie będzie aż tak istotny, jak przećwiczenie konkretnych schematów gry czy zwyczajnie uniknięcie kontuzji. W weekend z kadry na Katar wypisał się jeden z dwóch zastępców Wojciecha Szczęsnego, Bartłomiej Drągowski, który w meczu włoskiej Spezii zwichnął staw skokowy.

Cztery lata temu Polska zremisowała z Chile 2:2 w towarzyskim meczu poprzedzającym udział w nieudanym Mundialu w Rosji. Jeszcze przed przerwą po golu strzelili Robert Lewandowski i Piotr Zieliński. Jak bardzo zmieniła się nasza kadra od tego czasu niech zaświadczy fakt, że w środę ponownie wystąpić może maksymalnie dziesięciu zawodników.

Początek spotkania z Chile o godzinie 18:00. Transmisję na żywo przeprowadzi TVP 1. Widowisko skomentują Mateusz Borek z Robertem Podolińskim.

W czwartek o godzinie 14:00 samolot czarterowy z reprezentacją na pokładzie wystartuje z Lotniska Chopina do katarskiej Dohy. Pierwszy mecz turnieju biało-czerwoni rozegrają w przyszły wtorek (22 listopada) z Meksykiem.

Przewidywany skład Polski na mecz z Chile Wojciech Szczęsny - Kamil Glik, Jan Bednarek, Jakub Kiwior - Matty Cash, Grzegorz Krychowiak, Szymon Żurkowski, Nicola Zalewski - Sebastian Szymański, Karol Świderski, Arkadiusz Milik.

REPREZENTACJA w GOL24

Więcej o REPREZENTACJA - newsy, wyniki, terminarze, tabele

Jacek Czaplewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.