Marek Kęskrawiec

Pożegnanie z Czytelnikami, czyli dziwny jest ten świat

Pożegnanie z Czytelnikami, czyli dziwny jest ten świat
Marek Kęskrawiec

Przez ponad 9 lat spotykałem się z Państwem co tydzień na łamach „Dziennika Polskiego”, pisząc swe piątkowe komentarze i felietony. To był niezwykle inspirujący dla mnie czas.

Wiele razy się zgadzaliśmy, czasem się spieraliśmy, nie raz pod wpływem telefonów, maili i listów od Państwa zaczynałem patrzeć na pewne sprawy inaczej. Za to bardzo Wam dziękuję, uważam bowiem, że dojrzały człowiek powinien stale konfrontować swe opinie ze światem i nie bać się przyznawać do błędów.

Zmiana poglądów nie jest wtedy grzechem i nie świadczy o słabości. O ile oczywiście wynika z głębokich przemyśleń i nie jest sposobem na dostosowanie się do rzeczywistości, którą akceptujemy z powodu zalęknienia, wygody lub po prostu - dla pieniędzy. Taka postawa zawsze była mi obca. Kompromisy - tak, ślepe posłuszeństwo - po stokroć nie.

Nasz wspólny czas kończy się dzisiaj. Odchodzę z „Dziennika Polskiego” i idę dalej, ku kolejnym wyzwaniom. Nawet jeśli odczuwam strach przed nowym i nieznanym, to jest on na pewno zdrowszy od zgorzknienia, które rodzi się w umyśle, gdy żyjemy wbrew sobie i godzimy się na rzeczy wywołujące w nas konflikt wewnętrzny.

Szanowni Państwo, życzę Wam, byście zawsze mogli iść choć w przybliżeniu własną drogą. Nie musicie podążać ani prawą stroną, ani lewą. Idźcie swoją, prostą drogą, uważnie słuchajcie ludzi, także tych, z którymi się nie zgadzacie. I wyciągajcie wnioski z faktów, a nie z pięknych słów.

Swoim koleżankom i kolegom z redakcji życzę otwartych głów, miłości bliźniego, odwagi oraz uczciwości wobec siebie i Czytelników. Nasz zawód to misja, pamiętajcie o tym i nie pozwalajcie sobie łamać charakterów.

Marek Kęskrawiec

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

jantaw

Dziękuję za Pana pracę i postawę. Dziennik Polski był dobrą gazetą. Na razie daję mu nadal szansę, ale obawiam się, że już niedługo. Elementy propagandowe zaczęły się już pojawiać. Momentami w groteskowej formie...

arturtajber

Dziękuję. Chciałbym napisać - nie ma się czego obawiać. Ale jest.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.