Po(d)gląd na świat. Niedzielne poranki w telewizjach informacyjnych są potwornie nudne!

Czytaj dalej
Włodzimierz Jurasz

Po(d)gląd na świat. Niedzielne poranki w telewizjach informacyjnych są potwornie nudne!

Włodzimierz Jurasz

Dla kogoś takiego jak ja, szczególnie zainteresowanego polityką, niedzielne poranki w telewizjach informacyjnych są potwornie nudne. Reporterzy ustawiają kamery nie przed Sejmem, a w plenerze, pokazując zadowolonych z siebie, wypoczywających, oczywiście aktywnie, ludzi.

Szczerze mówiąc, takie programy nie tylko rozluźniają poważną atmosferę panującą w tych telewizjach na co dzień, ale oglądających po prostu frustrują. No bo kto włącza telewizję informacyjną w niedzielę rano? Tylko ktoś, kto nie ma czasu, albo pieniędzy, na wspomniany (najlepiej aktywny) wypoczynek. Zwłaszcza, że owe nadwodne czy podgórskie reportaże nie tylko zachęcają, ale wręcz pouczają, jak spędzać wolny czas. Nie jesteś w górach, nad wodą, ani nawet na własnej daczy (działce)? Jesteś gorszy i powinieneś się poprawić.

Szczególnego charakteru wspomniane reportażyki nabrały od chwili wprowadzenia zakazu handlu w (na razie wybrane) niedziele - co widać zwłaszcza w TVP Info, która wzięła sobie za punkt honoru pouczanie ludzi, jak powinni owe niedziele spędzać. Nie biorąc pod uwagę, że efekt owej zachęty niekiedy może być daleki od zamierzonego.

Jak można przypuszczać, że tzw. żelazny, zdyscyplinowany elektorat Prawa i Sprawiedliwości weźmie pod uwagę płynące z wspierającej rząd telewizji zalecenia, i - nawet nie mając na to ochoty czy siły - uda się w plener, by intensywnie i manifestacyjnie wypoczywać, pielęgnując wartości rodzinne (co niekiedy, zważywszy na podziały polityczne funkcjonujące nawet wśród ludzi ze sobą spokrewnionych, może tylko doprowadzić do eskalacji konfliktów). Z kolei twardy i zdyscyplinowany elektorat totalnej opozycji może się zawziąć, i albo będzie siedział w domu, mieląc pod nosem przekleństwa, albo też wyruszy na poszukiwanie jakiegokolwiek otwartego, choćby wbrew prawu, sklepu, by kupić cokolwiek.

Czasami jednak dochodzi do sytuacji obiektywnie zabawnych, rozluźniających atmosferę. Ot, choćby w ostatnią niedzielę pewna młoda reporterka TVP Info wypytywała pana zarządzającego jakimś ośrodkiem wypoczynkowym, czy dzięki wprowadzeniu wolnych od handlu niedziel zaobserwował wzrost weekendowego zainteresowania swoją ofertą.

W zasadzie wszystko byłoby OK, gdyby nie fatalnie dobrany termin owej ankiety. Ostatnia niedziela, 27 maja, była handlowa…

data-hide-cover="false" data-show-facepile="false">

Włodzimierz Jurasz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.