Paweł Stachnik

Pod obcymi sztandarami. Legioniści, ochroniarze, kontraktorzy

Lisowczycy na obrazie Juliusza Kossaka Fot. fot. Muzeum Narodowe w Kielcach Lisowczycy na obrazie Juliusza Kossaka
Paweł Stachnik

5 czerwca 2004. Terroryści zabijają w Bagdadzie dwóch byłych żołnierzy GROM. Pracowali dla amerykańskiej firmy ochroniarskiej. Polacy od wieków zaciągali się do służby wojskowej w innych krajach.

Tego dnia była sobota. Z Pałacu Wodnego w Bagdadzie wyjechały dwa samochody terenowe i skierowały się w stronę lotniska. Jechało w nich siedmiu kontraktorów, pracowników znanej amerykań skiej firmy ochroniarskiej Blackwater. Mieli odebrać ważnego gościa.

Zwykle pracownicy Blackwater korzystali z opancerzonych terenówek, tym razem jednak jedno auto było zepsute, więc agenci wzięli zwykły, nieopancerzony samochód. Wsiadło do niego dwóch Polaków i dwóch Amerykanów. Do drugiej - pancernej - terenówki zapakowała się reszta ekipy: kolejnych dwóch Polaków i jeden Amerykanin.

Piąty dzień

Auta szybko ruszyły główną trasą przelotową przez Bagdad. Nowoczesne modele wyróżniały się na tle zdezelowanych samochodów, jakimi jeździli Irakijczycy. Kontraktorzy nie zauważyli, że kilka zbliżających się z naprzeciwka pojazdów ma opuszczone szyby.

„Schemat działania bojówek zwykle jest podobny - czujka śledząca auta wyjeżdżające z pałacu telefonicznie informuje o ruchu na bramie. Na sygnał czekają kilkaset metrów dalej bojówkarze w autach. Gdy mijają cel, otwierają ogień” - pisze w książce „Psy wojen. Od Indochin po Pakistan - polscy najemnicy na frontach świata” dziennikarz Krzysztof Wójcik.

Tak było i tym razem. Gdy napastnicy zbliżyli się do amerykańskich wozów, w uchylonych oknach ich samochodów pojawiły się lufy karabinów i plunęły ogniem. Potem zagrzmiał granatnik przeciwpancerny, którego pocisk trafił w pierwszy pojazd z agentami. Wóz został poderwany do góry, a potem momentalnie stanął w płomieniach.

W dalszej części tekstu:

  • Kim byli sławni polscy najemnicy i czym się zajmowali.
  • W jakich armiach służyli Polacy.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Paweł Stachnik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.