Jakub Ryba, historyk, pracownik IPN, Oddział w Krakowie

Paktując z wrogiem

Z lewej gen. Władysław Sikorski, z prawej Iwan Majski Fot. NAC Z lewej gen. Władysław Sikorski, z prawej Iwan Majski
Jakub Ryba, historyk, pracownik IPN, Oddział w Krakowie

Krakowski Oddział IPN i "Dziennik Polski" przypominają. Podpisanie paktu Sikorski-Majski w Londynie. Układ pozwolił na opuszczenie łagrów i miejsc zesłania przez tysiące Polaków i na utworzenie Armii Polskiej w ZSRS

Wskutek sowieckiej agresji z 17 września 1939 r. kilkadziesiąt tysięcy polskich żołnierzy trafiło do niewoli. Wiosną 1940 r. NKWD dokonało eksterminacji wyselekcjonowanych z tej grupy oficerów. Szeregowi żołnierze w większości trafili do łagrów. Z powodu wyniszczającej niewolniczej pracy, fatalnych warunków bytowych i szerzących się chorób, wielu z nich nie przeżyło srogiej rosyjskiej zimy z przełomu 1939 i 1940 r.

Wkrótce sowieckie obozy zaczęły zapełniać się kolejnymi Polakami. W więzieniach i łagrach przetrzymywano pierwszych polskich konspiratorów, próbujących tworzyć podziemne struktury, z łatwością rozbijane przez Sowietów. Trafiali do nich także ludzie oskarżeni o „przestępstwa” nie mające w istocie charakteru politycznego, chociażby osoby, które próbowały przedostać się przez granicę między dwiema okupacjami na linii rzek San-Bug-Narew-Pisa.

Najliczniejszą grupą represjonowanych obywateli polskich były ofiary czterech wywózek z terenu Kresów Wschodnich II RP. W lutym, kwietniu, czerwcu 1940 r. oraz czerwcu 1941 r. Sowieci deportowali do odległych republik ZSRS ponad 300 tysięcy obywateli polskich. Przeprowadzenie w pełni ostatniej wywózki zostało uniemożliwienie przez atak III Rzeszy na Związek Sowiecki 22 czerwca 1941 r. Wydarzenie to stało się początkiem zmian położenia zesłańców.

Sojusznik naszych sojuszników

Klęski ponoszone przez Armię Czerwoną w pierwszych dniach wojny i błyskawiczny marsz wojsk niemieckich w głąb ZSRS zmusiły Stalina do podjęcia pilnych poszukiwań sojuszników - państw, które mogłyby udzielić militarnego wsparcia w walkach z Niemcami. Rozpoczęły się rokowania sowiecko-brytyjskie oraz sowiecko-czechosłowackie. W nowej sytuacji geopolitycznej Stalin został zmuszony zrewidować również swoją dotychczasową politykę wobec Rządu RP na Uchodźstwie.

W związku z wybuchem wojny sowiecko-niemieckiej, 23 czerwca 1941 r. premier rządu RP i Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski wygłosił za pośrednictwem radia BBC przemówienie, w którym zakreślił stosunek rządu do nowego konfliktu w Europie. Sikorski uznał rozwój wydarzeń za korzystny dla Polski i wyraził przekonanie, że w takich okolicznościach „Rosja uzna za niebyły pakt z Niemcami z 1939 r. […] Wprowadza nas to z powrotem na grunt traktatu zawartego w Rydze przez Rosję z Polską 18 marca 1921 r.”. Naczelny Wódz wyraził też nadzieję na rychłe zwolnienie jeńców wojennych i więźniów.

W pierwszych dniach lipca 1941 r. Sowieci podjęli starania w sprawie przywrócenia stosunków z Polską. Stosowną instrukcję z Moskwy otrzymał w tej kwestii ambasador ZSRS w Wielkiej Brytanii Iwan Majski. Rząd sowiecki opowiadał się za „utworzeniem niepodległego państwa polskiego w granicach Polski etnograficznej, włączając niektóre miasta i okręgi niedawno inkorporowane do ZSRS, przy czym kwestię ustroju państwowego Polski […] uznaje za wewnętrzną sprawę samych Polaków”.

Co istotne, w wytycznych dla Majskiego znalazła się także wzmianka o liczebności polskich jeńców wojennych, którą określono na 20 tysięcy. Sikorski, poinformowany przez brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Anthony’ego Edena o instrukcji, zaprotestował, twierdząc, że w sowieckich obozach jenieckich przetrzymywanych jest około 190 tysięcy żołnierzy, wśród nich 10 tysięcy oficerów. Pomimo tych i innych zastrzeżeń, Sikorski wyraził zgodę na podjęcie rozmów z Sowietami. Określił jednak warunki rozpoczęcia negocjacji: ZSRS uzna układy niemiecko-sowieckie z sierpnia i września 1939 r. za niebyłe; rząd sowiecki przywróci funkcjonowanie polskiej ambasady w Moskwie; zwolnieni zostaną polscy jeńcy wojenni, więźniowie oraz zesłańcy, a z wojskowych i osób w wieku poborowym może powstać suwerenna Armia Polska, podlegająca Naczelnemu Wodzowi .

Pierwsza bezpośrednia rozmowa Sikorskiego z Majskim miała miejsce 5 lipca 1941 r. Zasadniczą kwestią sporną okazała się sprawa przyszłych granic. Polski premier uważał, że konieczny będzie powrót do stanu z 31 sierpnia 1939 r. Natomiast sowiecki ambasador powtórzył w tym kontekście potrzebę kierowania się zasadą etnograficzną. Wobec naglącej potrzeby szybkiego podpisania układu, Majski proponował odłożenie tej kwestii na później. Sikorski wyraził zgodę, stawiając jednak warunek, że w treści porozumienia musi

się znaleźć zapis, iż rząd sowiecki uznaje układy z Niemcami za nieważne. Majski zobowiązał się przekazać swojemu rządowi polskie stanowisko. Podczas następnego spotkania, 11 lipca 1941 r., Sikorski uzupełnił je o kolejne punkty: zwrot całości przejętego mienia oraz uwolnienie wszystkich aresztowanych i internowanych obywateli.

Spór w polskim rządzie

W tym momencie rokowania utknęły. Uwidoczniły się też postawy opozycyjne wobec Sikorskiego w łonie polskiego rządu. Premier napotkał na opór zwolenników bardziej stanowczego prowadzenia negocjacji z Sowietami, którzy wskazywali na konieczność zapisu o powrocie do granic ustalonych traktatem ryskim. Takie przekonania wyrażali minister spraw zagranicznych August Zaleski, minister bez teki gen. Kazimierz Sosnkowski i prezydent Władysław Raczkiewicz. W takiej sytuacji brytyjskie Foreign Office rozpoczęło misję, żeby przyspieszyć podpisanie porozumienia.

Ostatecznie Sikorski przystał na brytyjską propozycję przyjęcia w kwestii granic ogólnej formuły - bez uznawania przez rząd sowiecki granicy z 31 sierpnia 1939 r. Wiązało się to jednak z eskalacją konfliktu w rządzie RP, który zakończył się rezygnacjami ministrów Zaleskiego i Sosnkowskiego oraz ministra sprawiedliwości Mariana Seydy. Trwał też spór premiera z prezydentem Raczkiewiczem. Ostatecznie 30 lipca 1941 r., gen. Sikorski w obecności premiera Winstona Churchilla i ministra Edena, podpisał układ. W imieniu ZSRS podpis złożył Majski.

Tymczasowe porozumienie

Zgodnie z treścią układu rząd sowiecki uznawał, że traktaty z Niemcami z 1939 r. utraciły swą moc. Oba rządy zobowiązały się do udzielania sobie wzajemnego wsparcia w wojnie z Niemcami. Na terenie ZSRS miała powstać polska armia, której dowódcę wyznaczy rząd RP na Uchodźstwie. Do układu dołączono także protokół dodatkowy, stanowiący o zwolnieniu wszystkich obywateli polskich, „którzy są obecnie pozbawieni wolności na terytorium ZSRS bądź jako jeńcy wojenni, bądź na innych odpowiednich podstawach”.

6 sierpnia 1941 r. do Moskwy przybyła Polska Misja Wojskowa w celu ustalenia konkretnych zasad umożliwiających wypełnienie zapisów o utworzeniu na terenie ZSRS polskiej armii. Negocjacje nad treścią konwencji wojskowej przebiegły już sprawnie i została ona podpisana 14 sierpnia 1941 r. Z polskiej strony umowę sygnował gen. Zygmunt Bohusz-Szyszko. Najważniejsze zapisy w treści konwencji określały, że polska armia zostanie zorganizowana w możliwie najkrótszym czasie, będzie stanowić część sił zbrojnych RP, jej żołnierze będą składać przysięgę na wierność Rzeczypospolitej, a po zakończeniu działań wojennych żołnierze powrócą do ojczyzny. Umowa precyzowała także, że armia pod względem operacyjnym będzie podporządkowana sowieckiemu Naczelnemu Dowództwu, natomiast w sprawach personalnych i organizacyjnych - Naczelnemu Wodzowi Polskich Sił Zbrojnych.

Pierwszym kandydatem na dowódcę Armii Polskiej w ZSRS był gen. Stanisław Haller, który jednak wiosną 1940 r. został zamordowany przez NKWD w Charkowie, o czym polskie dowództwo nie wiedziało. Kiedy nie udało się go odnaleźć na terenie Związku Sowieckiego, dowódcą mianowany został gen. Władysław Anders, który objął to stanowisko 18 sierpnia 1941 r.

Wkrótce ustalono strukturę organizacyjną armii, dowódców poszczególnych jednostek oraz miejsca ich formowania. Do Buzułuku, Tatiszczewa, Tocka i Kotłubanki zaczęły napływać rzesze zwolnionych łagierników, więźniów, zesłańców - choć nie zawsze władze obozowe chciały zwalniać polskich obywateli, czyniąc im trudności, a czasem wręcz nie informując o układzie z 30 lipca 1941 r. Z nich - ludzi w stanie skrajnego wyczerpania fizycznego - powstała Armia Polska w ZSRS. Wywodzący się z niej żołnierze, po utworzeniu 2 Korpusu Polskiego, zdobyli Monte Cassino, wyzwolili Ankonę, Bolonię i inne miasta włoskie.

Postanowienia układu Sikorski-Majski obowiązywały do roku 1943, kiedy po odkryciu przez Niemców masowych grobów w Katyniu, polski rząd zwrócił się do Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża z wnioskiem o powołanie komisji do zbadania mogił, a w odpowiedzi Sowieci zerwali stosunki dyplomatyczne z Polską.

Jakub Ryba, historyk, pracownik IPN, Oddział w Krakowie

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.