Paczkomaty, pampersy i inne. Kto ma prawa do naszych słów?

Czytaj dalej
Fot. Gazeta Krakowska
Maria Mazurek

Paczkomaty, pampersy i inne. Kto ma prawa do naszych słów?

Maria Mazurek

Aspiryna, pampersy, adidasy. Ostatnio też paczkomaty. Czy producenci (usług, urządzeń, dóbr) mogą nam zakazać nazywać rzeczy tak, jak chcemy je nazywać, bo roszczą sobie prawa do słów?

Paczkomat, paczkomat, paczkomat. To dopiero pierwszy akapit tego tekstu, a już trzy razy naraziliśmy się na proces sądowy. To znaczy - jeśli pisząc te słowa, mieliśmy na myśli „samoobsługowe automaty do wydawania paczek”, które wkrótce staną przy sklepach Biedronka, a nie „oryginalne” paczkomaty Inpostu.

Czytaj więcej i dowiedz się:

  • jakie początki miała walka o prawa autorskie do nazw?
  • nazwa paczkomatu jest treścią sporną. Czy prawo może ją rozwiązać? 

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Maria Mazurek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.