Okiem Jerzego Stuhra. Wędrowanie twórczych pokoleń

Czytaj dalej
Fot. Przemyslaw Swiderski
Jerzy Stuhr

Okiem Jerzego Stuhra. Wędrowanie twórczych pokoleń

Jerzy Stuhr

Na festiwalu filmowym w Gdyni nastąpiło znamienne zjawisko: do głosu doszło ponownie to pokolenie reżyserów, które przez chwilę tego głosu już nie miało! Nie umiało złapać tzw. wiatru w żagle, czy też inaczej - poczuło się odsunięte od produkcyjnych możliwości? Nagle powróciło. I pokazało, co to znaczy prawdziwy polski film. Zauważył Pan?

Zauważyłem i bardzo się cieszę, bo to znaczy, że nasze pokolenie jeszcze bywa twórcze. Ale bym tego nie wiązał z polityką. Raczej z biologią!

Fellini też nie mógł na starość zrobić filmu. Miał taki wymarzony pomysł, że z wypadku lotniczego ratuje się jedna osoba, chce podjąć pracę, ale nagle się orientuje, że to są zaświaty, czyli ona też zginęła... Walczył Fellini o ten pomysł bardzo długo, wreszcie przekazał go Giuseppe Tornatore, ten zrobił to już prosto i nowocześnie, a film nazywał się „Czysta formalność”, z Depardieu i Romanem Polańskim. A przecież „całe Włochy” wiedziały, kto to jest Fellini, dystrybutorzy mu kłody pod nogi rzucali. Dostawał Oscara za całokształt, ale jego „A okręt płynie” miał zaledwie pięć kopii.

Bo jest coś takiego w filmie, że musiałbyś być tak piekielnie nieprzystawalny do żadnych trendów, jak np. był Bunuel - gdy nie można go było porównać z niczym i z nikim - to wtedy możesz się nie przejmować. Fellini był bardziej ludyczny, bardziej potrzebował kontaktu z widownią, choć ilu ludzi rozumie do końca np. jego „8 i pół”?

To na tym polega, że gdy chcesz utrafić w gusta ludzi, to krótko to trwa, bo te gusta się zmieniają. Tak jak i humor się zmienia. Czy nawet Julek Machulski trafiłby do dzisiejszych młodych ze swoimi dawnymi komediami? A jak się tym nie przejmujesz i robisz filmy, bo musisz, to lepiej. Taki Lynch - taki był modny, a już minął. A Ken Loach, całe życie robi jeden film i wciąż jest na fali. Nawet nie wiem, czy mój przyjaciel Kieślowski trafiłby dzisiaj ze swoim sposobem widzenia?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Jerzy Stuhr

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.