Okiem Jerzego Stuhra. Inteligencja w papciach i w piżamie

Czytaj dalej
Fot. Bartek Syta Barteksyta.Blogspot.Com
Jerzy Stuhr

Okiem Jerzego Stuhra. Inteligencja w papciach i w piżamie

Jerzy Stuhr

Porozmawiajmy dzisiaj o inteligencji, jako o klasie społecznej. Wspominał Pan, że już Zanussi, czołowy inteligencki twórca, zauważył, że jest Pan piewcą tej grupy społecznej we wszystkich swoich filmach. A z drugiej strony nie wie Pan, do kogo dziś się zwracać. Może więc przestał Pan dostrzegać inteligentów?

Wogóle trzeba by sobie odpowiedzieć na pytanie, czy można jeszcze tę klasę nazwać inteligencją? Nawet był w „Polityce” artykuł, że jest teraz coś wstydliwego w takiej nazwie. Jakby inteligencja zbyt szybko uwierzyła obecnej władzy, że jest społecznym ciężarem. Także i dlatego, że tendencje inteligencji, przynajmniej tak było w Europie, zawsze szły trochę w kierunku lewicy. Wszyscy moi przyjaciele artyści w Europie, których znam, byli albo bardzo lewicujący, albo sympatyzujący z lewicą.

A u nas - wszystko pomieszane! Obecna władza wmawia wszystkim, że tylko po prawej stronie mogą być ludzie prawi, wykształceni, rozumiejący, świadomi, godni więc nagród, stanowisk i zaszczytów, jednym słowem - prawdziwa elita. Inni są obciążeniem, dlatego można ich wyzywać, określać drugim sortem, postkomuchami, nie-Polakami itd. Przykre, że prawdziwi inteligenci tak łatwo uwierzyli, że przynależność do ich klasy przestała być chlubą. I pochowali się.

Oczywiście, rzecz nie jest nowa. Od momentu, gdy po-wstał termin „wykształciuchy”, zaczęło się deprecjonowanie ludzi wykształconych. A kolejne systemy, zwłaszcza te dyktatorskie, zawsze zaczynały swoje urzędowanie od tłamszenia inteligencji, od podważania jej autorytetu, od burzenia jej wpływu na społeczeństwo. Bali się, że wykształceni wiedzą więcej i mogliby zaprotestować przeciwko owym dyktatorskim zapędom.

PiS robi cały czas to samo, choć przecież ma w swoim gronie ludzi wykształconych, którzy „oddali” swoje wykształcenie na służbę propagandzie partyjnej. To w tym źródle rozpoznaje obecna władza swoich wyborców i z nich chce stworzyć elitę. Jest to interesujące, jako proces społeczny, narzucony odgórnie, ale egzekwowany karnością partyjną. Ale czy możliwe jest to do pełnego przeprowadzenia?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Jerzy Stuhr

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.