Odpowiedź. Drobiazgi kultury

Czytaj dalej
Zofia Gołubiew

Odpowiedź. Drobiazgi kultury

Zofia Gołubiew

Szanowni Państwo, otrzymałam bardzo miły e-mail od Czytelniczki, pani Marzanny, za który serdecznie dziękuję. Autorka e-maila zwraca mi uwagę, że w ostatnim felietonie dopuściłam się niesprawiedliwego potraktowania młodzieży, zarzucając jej wyrzucanie śmieci w sposób niewłaściwy. Twierdzi, że jest to z mojej strony uogólnianie, gdyż zdarza się to przecież także starszym osobom.

To prawda, że wszelkie uogólnianie jest niewłaściwe. W tej kwestii zgadzam się z panią Marzanną w stu procentach. Ostatnio mamy często jawne dowody na to, jak krzywdzące mogą być sytuacje, gdy „grzechy” pojedynczych osób lub grup przypisywane są np. całemu narodowi.

Przyznaję rację - mamy skłonność do stwierdzania na przykład, że „wszystkie kobiety źle parkują samochody” albo że „są z reguły gadatliwe”, a z kolei mężczyźni są gwałtowni i ordynarni. Jak się chwilkę zastanowić, to okaże się, że żadne z tych twierdzeń nie jest prawdziwe. Tak natomiast budują się stereotypy. Szkodliwe!

Muszę się jednak nie do końca zgodzić z panią, która do mnie napisała, gdyż jest różnica pomiędzy takim krzywdzącym uogólnianiem a czynieniem obserwacji. Dzielę się z Państwem moimi spostrzeżeniami i - niestety - widzę, że duża część młodzieży, która nie wyniosła z domu kilku podstawowych zasad współżycia w społeczności, zasad kultury czy po prostu kindersztuby, że ta część młodzieży nie ma odruchów grzeczności, uprzejmości i szacunku dla drugich.

To, oczywiście, nie jest wina młodych, lecz rodziców, wychowawców, tego, co lansuje i czym nas karmi telewizja i Internet. Staram się więc tylko zwracać uwagę na konieczność wychowywania dzieci i młodzieży w poszanowaniu podstawowych wartości. A w rozmowach z Państwem na ten temat posługuję się właśnie obserwacjami. Nie krytykuję chorego, lecz chorobę, wskazując jej objawy.

Wyraźnie też podkreślam, że nie wszyscy młodzi ludzie zachowują się niekulturalnie, nie wszyscy nie ustępują z drogi na ulicy ani nie wszyscy rozsiadają się w autobusie czy tramwaju, nie bacząc na innych - wielokrotnie pisałam o młodych osobach ustępujących i pomagających starszym. Nie wszyscy też lekceważą przepisy dotyczące śmieci - np. w naszej rodzinie to właśnie wnuki są najbardziej restrykcyjne w stosowaniu segregacji.

Zatem wniosek - obserwacje tak, uogólnianie nie!

Zofia Gołubiew

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.