Od Krakowa do Brukseli. Sami na ławeczce

Czytaj dalej
Paweł Kowal

Od Krakowa do Brukseli. Sami na ławeczce

Paweł Kowal

„Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnej sprzedaży itp.” Czy wiecie co to takiego? To 13 postulat z 21, które opracował wtedy przed laty Międzyzakładowy Komitet Strajkowy. Tegoroczne obchody rocznicy Sierpnia w Gdańsku przebiegały bez większej pompy, 42. rocznica okrągła nie była. Solidarność pod przewodnictwem przewodniczącego Dudy nie zaprosiła jak doniosły media swego pierwszego szefa Lecha Wałęsy.

Dudy nie zaprosiła jak doniosły media swego pierwszego szefa Lecha Wałęsy. Przedstawiciel rządu – rzecznik Muller tłumaczył, że przecież Solidarność była dziełem milionów Polaków. Logiczne to było jak diabli, bo wychodzi, że milionów, ale nie tego jednego Wałęsy. Młody rzecznik na ministerialnym stanowisku – można powiedzieć wszystko co ma zawdzięcza tamtej Solidarności, tamtym działaczom i tamtemu Wałęsie, i nie stać go na słowo rocznicowej choćby sprawiedliwości.

Patrzę na Danutę Wałęsową i po latach doceniam ją coraz bardziej. Nad nią te postulaty z 1980 roku. Czytam jeden po drugim. Skoro przewodniczący Duda zapomniał kto był pierwszym przywódcą Solidarności, a pan rzecznik Muller samodzielnie obdzielił zasługami pokolenie dziadków to może chociaż się wezmą i powypełniają te postulaty. Widzę to tak – może być bez Wałęsy.

Przychodzi przewodniczący Duda do pana Morawieckiego albo choćby jego rzecznika Mullera i rzecze: „Czytaliście towarzysze trzynasty postulat. Proszę mi natychmiast do banków państwowych i ministerstw tylko kompetentnych ludzi”. Proszę mi stamtąd natychmiast powyrzucać tych co poszli „na zasadach przynależności partyjnej”. Albo widzę, jak wzywa do przestrzegania szóstego postulatu, żeby rząd podał choćby jemu prawdziwe dane o gospodarce i włączył opozycję do tworzenia programu reform. Albo i lepiej, żeby zrealizowali dziewiąty postulat – i wyrównali pensje nauczycielom, a nie zabrania swoim związkowcom upominania się o prawa.

Tymczasem za pieniądze banku państwowego mają stanąć w polskich miastach ławeczki w kształcie konturu Polski, każda po 100 tysięcy. Kontur tak ustylizowany, że do złudzenia przypomina ten z historycznego logo PZPR. Już się upodobnili, już są tacy jak oni, już coraz bliżej miejsca, gdzie stało ZOMO, jeszcze tylko zdjęcia ministrów w tej dziurce w konturze Polski tej, w której było napisane PZPR i historia się domknie, koło zatoczy. Może skoro zapomnieli zaprosić Wałęsę niech już nie zapraszają. Niech tam sami zostaną na tej ławeczce.

Paweł Kowal

Komentarze

4
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

piotr

Przecież każde dziecko wie, że nie kompetencja, a psia partyjna wierność jest decydująca przy obsadzaniu posad, czy to w urzędach państwowych, czy samorządowych, także w szkołach wyższych, szczególnie na kierowniczych stanowiskach. Tam dochodzi do tego polityczna poprawność. A po co daleko szukać. Przecież to partia kompetentnych ludzi wysunęła na stanowiska ministra obrony narodowej psychiatrę Siemoniaka, a na stanowisko wiceministra finansów, polonistkę Leszczynę.
P. Kowal dalej oskarża, rząd, że nie podaje prawdziwych danych gospodarczych, sam nie podając żadnych danych, jak to ma w zwyczaju, wszak w rzucaniu błotem jest mistrzem. Zarzuca też rządowi, że zakupił nikomu niepotrzebne ławeczki, zapominając o swoim koledze Trzaskowskim, który zakupił dla Warszawy na koszt podatników 666 ławeczek w barwach LGBT. To jednak nie koniec. P. Kowal nie byłby sobą, gdyby nie posunął się do zwyczajnego świństwa. Tym razem, w pozie równej propagandzistom zza Odry i zza Bugu z czasów przedwojennych, posadowił obóz władzy na tych ławeczkach, po tej samej stronie, co ZOMO, zrównując jego przedstawicieli do PZPR, nie wiadomo czemu zresztą, bo nikt nie dorównuje PO w hołubieniu i ochronie członków starego reżimu. Jak zwykle kończy też pobożnym życzeniem, że koniec blisko, coraz bliżej.
Po raz kolejny pytam Szanowną Redakcję, czy warto promować tą paszkwilancką pisaninę bylego ministranta, ucznia filozofa Tischnera? Czy naprawdę chcecie przeistoczyć „DP” w kloakę medialną, bo tego typu bluzgi staczają, niestety, gazetę do tego miejsca.
A 21 postulatów warto analizować. Może jednak lepiej piórem, zrównoważonego historyka, czy politologa, o elementarnej kulturze osobistej.

piotr

Rzadko, bo rzadko, ale zdarza mi się dostrzec promyk intelektualnej niezależności w tfurczości Pawła Kowala, a jeszcze rzadziej znaleźć w nich inspirację do własnych przemyśleń. Tak się stało tym razem, w cotygodniowym felietoniszczu Pawła Kowala pod dość zagadkowym tytułem „Sami na ławeczce”. Nietrudno zgadną, znając choć trochę dość jednostronny, często prostolinijny, a nawet i prostacki sposób dowodzenia swoich racji przez P. Kowala, że sami, to PIS, a ławeczka to miejsce, gdzie zostało im czekać na nieuchronny? Powrót do władzy owładniętego antypolskimi fobiami Donalda Tuska. To tak na marginesie, bo P. Kowal podjął tak naprawdę, dość ciekawy temat, mianowicie, co nam zostało z 21 postulatów sierpniowych. P. Kowal dość skromnie, wybrał sobie do przeglądu ledwo trzy postulaty: 6, 12, 13, jak się można domyśleć nieprzypadkowo. To prawda, niektóre z postulatów tracą myszką, jak postulat 5 (przekaz informacji o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania) , czy postulat 7 (wynagrodzenie za strajk), albo postulat 13 (kartki na mięso). Nie ma powodu zajmować się postulatem 18 (3-letni urlop wychowawczy dla kobiet), jako że został w pełni zrealizowany i nie ma prób, jak to się dzieje z innymi postulatami, odrzucenia go. Ne odkryję Ameryki, jeśli powiem, że, gdyby się przyjrzeć pozostałym postulatom, to można stwierdzić, że większość z nich się nie zdezaktualizowała, jak na przykład prawo do strajku i bezpieczeństwo dla strajkujących (2). Cały czas aktualny jest postulat, aby płace były rewaloryzowane adekwatnie do wzrostu cen (9). Poprawa warunków pracy służby zdrowia (16), więcej miejsc w żłobkach i przedszkolach (17), skrócenie czasu oczekiwania na mieszkanie (19), wszystkie wolne soboty (21), czyż nie są nadal aktualne? Czy to znaczy, że 21 postulatów pozostały w większości „na papierze”, że większość z nich nie zostało zrealizowanych bądź w pełni, bądź w części?
P. Kowal, były członek PIS i zarazem wierny „żołnierz” PO, wybrał trzy postulaty nie po to, aby się zastanawiać nad podobnymi kwestiami, ale po to, aby okładać obóz władzy politycznym kijem baseballowym. Największe zainteresowanie p. Kowala wzbudził postulat 13 mówiący o zniesieniu przywilejów dla członków MO, PZPR. Skądinąd słuszny i aktualny, jeżeli popatrzymy na wcale liczne przywileje w jakie opływa tak zwana elita polityczna, szczebla publicznego i samorządowego, samorządowa może w jeszcze większym stopniu dzięki spółkom-córkom, rożnym radom nadzorczym i fundacjom, często tworzonym tylko po to, aby umożliwić swoim dojście do „koryta”. Przyznajmy, że sam temat jest sam w sobie frapujący, i bardzo trudny, do przedstawienia w felietonowym gatunku, ale, jak się wydaje za trudny dla P. Kowala, który po prostu tematu nie ogarnia. Zamiast spróbować przyjrzeć się całości, okiem politologa, P. Kowal ni z gruszki, ni z pietruszki, wykorzystał go do ataku na rzecznika rządu oraz przewodniczącego NSZZ „Solidarność”. P. Kowal użala się, że „Solidarność” nie zaprosiła L. Wałęsy na obchody Sierpnia w Gdańsku. Nie ma dla niego żadnego znaczenia, że L. Wałęsa od dawna związkowe obchody Sierpnia bojkotuje, jako zdeklarowany przeciwnik rządu oraz miłośnik przestrzegania Konstytucji na modłę kasty sądowej i totalnej opozycji.
Kowal zawinił, Cygana powiesili. Cyganem w tym wypadku jest rzecznik rządu, a Kowalem, oczywiście L. Wałęsa, i to tylko dlatego, że nie zaciągnęli siłą L. Wałęsy do uczestniczenia w obchodach Sierpnia, pozostawiając mu prawo wyboru, co w oczach P. Kowala, jest zbrodnią stanu. P. Kowal, który w 1980 r. miał 5 lat, ironizuje z powodu młodego wieku rzecznika, i nie wiedzieć czemu domaga się od niego realizacji postulatu zatrudnienia przez obóz władzy kompetentnych osób. Postulat jak najbardziej słuszny, tyle, że jest to typowy strzał w stopę. Przecież każde dziecko wie, że nie kompetencja, a psia partyjna wierność jest decydująca przy obsadzaniu posad, czy to w urzędach państwowych, czy samorządowych, także w szkołach wyższyc

amsze

Wszystko to prawda, tylko co z tego ? Ludzie czekają tylko na "darmowe" pieniądze, w perspektywie 15 emerytura, i za nic mają odrobinę pomyślunku. A oni obiecują na prawo i lewo byleby utrzymać się przy żłobie.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.