Niezwykły sukces niezwykłego człowieka

Czytaj dalej
Ryszard Tadeusiewicz, profesor AGH

Niezwykły sukces niezwykłego człowieka

Ryszard Tadeusiewicz, profesor AGH

Zapewne Państwo korzystają z serwisu Facebook. Ja też go używam, chociaż rozumiem tych, którzy się przed tym wzbraniają. Ale ten temat omówię kiedyś osobno, natomiast dzisiaj chcę opowiedzieć o tym, jak powstał i jak zaprowadził na szczyty finansowego sukcesu Marka Zuckerberga, który pierwszy miliard USD zarobił w wieku 23 lat.

Fenomen Facebooka polega na tym, że można się w nim zaprezentować, można dowiedzieć się, co robią znajomi, można przezwyciężyć samotność. Ekran komputera staje się oknem na świat!

Zuckerberg od dzieciństwa interesował się komputerami i miał zmysł do interesów. W 2003 roku, mając 19 lat, zdobył uznanie dla swojego pierwszego produktu - odtwarzacza muzyki Synapse Media Player, który potrafił dostosowywać listy odtwarzanych utworów do upodobań właściciela. Program tak się podobał, że Microsoft chciał go kupić za milion dolarów, ale Zuckerberg odrzucił propozycję i udostępnił program w sieci za darmo.

Wydawało się, że mając talenty i sukcesy informatyczne - powinien wybrać informatyczne studia. Tymczasem Zuckerberg wybrał psychologię! Jak się okazało - miał rację, bo kluczem do sukcesu w informatyce nie jest to, że się umie biegle programować, tylko to, że się umie odgadnąć, czego ludzie pragną. Trzeba poznać duszę użytkownika, a nie budowę komputera!

Niezwykłych zachowań tego niezwykłego człowieka było więcej. W 2003 roku jako student Uniwersytetu Harvarda stworzył stronę internetową FaceMash, na której można było porównywać urodę studentek. 22 tysiące zdjęć swoich koleżanek Zuckerberg wykradł z uczelnianej sieci komputerowej i udostępnił na tej stronie. Strona została przyjęta entuzjastycznie przez użytkowników (bawiło się nią setki osób!), ale po 4 godzinach została usunięta z sieci, a Zuckerberga chciano wyrzucić ze studiów za wykradanie danych z sieci uczelnianej (marnie jak widać chronionej).

Kluczem do sukcesu nie jest to, że się umie biegle programować, tylko to, że się umie odgadnąć, czego ludzie pragną

Jakoś się wybronił, ale za chwilę wplątał się w kolejną aferę. Trzech starszych studentów (bracia Cameron i Tyler Winklevoss oraz Divya Narendra) zwróciło się do niego, żeby stworzył na podstawie ich pomysłu program HarvardConnections, który miał studentom i absolwentom ułatwiać komunikację między sobą, a także wymianę wiadomości, notatek i zdjęć. Zuckerberg przyjął zlecenie, ale zamiast stworzyć program zgodny z koncepcją kolegów - zbudował i udostępnił własny portal społecznościowy TheFacebook.com. Jego premiera miała miejsce 4 lutego 2004 roku (dziś jest rocznica tego wydarzenia, dlatego publikuję ten tekst właśnie teraz).

Oczywiście wybuchła awantura, bo bracia Winklevoss uważali (słusznie!), że Zuckerberg wykorzystał ich koncepcję w swoim produkcie. Ale batalia sądowa trwała latami i gdy ostatecznie pomysłodawcy otrzymali - w wyniku ugody - kwotę 65 mln USD, właściciel Facebooka był już miliarderem.

Majątek przyszedł głównie z tego, że Facebook został udostępniony bardzo szeroko i zyskał ogromną liczbę użytkowników. Początkowo miał on komunikować ze sobą studentów, absolwentów i pracowników Uniwersytetu Harvarda. Ale jego duże powodzenie sprawiło, że już w marcu 2004 został udostępniony także na uniwersytetach Stanford, Columbia i Yale, a niedługo potem stał się dostępny we wszystkich uczelniach USA i Kanady, więc pod koniec 2004 roku miał już milion użytkowników.

Potem udostępniono go we wszystkich międzynarodowych uczelniach, więc w 2005 roku liczba użytkowników wzrosła do 6 milionów. W sierpniu 2006 udostępniono portal wszystkim zainteresowanym, czyli mógł z niego korzystać każdy. W efekcie 14.09.2012 liczba użytkowników przekroczyła miliard - i stale rośnie! Równolegle rośnie też majątek Zuckerberga. Na początku 2019 roku miał on już 65 miliardów USD.

To jest kariera!

Ryszard Tadeusiewicz, profesor AGH

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.