Włodzimierz Jarmolik

Nielegalny wyszynk w Białymstoku odchodził spod lady

Nielegalny wyszynk w Białymstoku odchodził spod lady
Włodzimierz Jarmolik

W połowie stycznia 1920 roku w Stanach Zjednoczonych weszła w życie 18 poprawka do konstytucji. Dotyczyła pełnej prohibicji w kraju. Na przekór pomysłowi totalnych abstynentów rozpoczęła ona szaloną epokę bimbrowników i przemytników alkoholu, której symbolem stał się pokancerowany na twarzy gangster z Chicago - Al Capone. Legalna wódka wróciła do USA w 1933 r. W tym czasie w II Rzeczypospolitej produkcja wyrobów wyskokowych nie była co prawda zabroniona, ale Państwowy Monopol Spirytusowy skrupulatnie pilnował swojego wyłącznego prawa do dystrybucji trunków. Sklepy obowiązywała akcyza, zaś restauracje i piwiarnie miały mieć wykupione patenty. W Białymstoku tak samo jak w całym kraju rozkwitł proceder omijania tych uciążliwości. Właściciele knajpek i kafejek z nielegalnej sprzedaży alkoholu czerpali ukryte zyski. Musieli się jednak liczyć w razie wpadki z sądowymi konsekwencjami.

Potajemna sprzedaż wódki spod lady popularna była zwłaszcza w białostockich piwiarniach, które rozlokowały się niemal wszędzie. O koncesję na handel browarnianym napojem wcale nie było trudno. Jednak właściciele piwiarni musieli się liczyć z niezapowiadanymi kontrolami policji i magistrackich tajniaków. Oto np.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Włodzimierz Jarmolik

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.