Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Nasz ból głowy. Dr Ewa Czapińska o leczeniu migren

Czytaj dalej
Maria Mazurek

Nasz ból głowy. Dr Ewa Czapińska o leczeniu migren

Maria Mazurek

Rozmowa z dr Ewą Czapińską-Ciepielą z Krakowa, neurologiem specjalizującym się w leczeniu bólów głowy i migren.

Po co nam ból?

Żebyśmy wiedzieli, że coś niepokojącego dzieje się w naszym organizmie. To sygnał ostrzegawczy: jakaś tkanka lub narząd jest uszkodzony i należy go wyleczyć.

Czyli ból to dobre zjawisko.

Dobre, dopóki ból znika wraz z czynnikiem, który go zapoczątkował. Jeżeli nie - mówimy o bólu patologicznym. Ból głowy rzadko kiedy jest bólem ostrzegającym, objawowym. Może oczywiście wynikać z jakichś urazów albo guza mózgu - pacjenci na ogół myślą o tym drugim. Ale tak naprawdę to zaledwie promil bólów głowy. Znacznie częstsze są tak zwane pierwotne bóle głowy - czyli takie, które o niczym niepokojącym nie świadczą, a ich przyczyna w zasadzie leży w genetyce, choć wpływają na nie i inne czynniki: stres, nieregularny tryb życia, zaburzenia snu, złe odżywianie, zmiany hormonalne.

Zanim wrócimy do bólów głowy - czy zdarza się, że bóle innych narządów też nie mają znaczenia ostrzegawczego i w zasadzie cierpimy bez sensu?

Tak, chociażby bóle kręgosłupa - częsta dolegliwość, a zazwyczaj nie świadczy o istotnym uszkodzeniu; raczej o przeciążeniu, bo ewolucyjnie nie jesteśmy stworzeni do tego, żeby kilka, kilkanaście godzin na dobę spędzać w pozycji siedzącej. Znaczenia ostrzegawczego nie mają też zwykle bóle pooperacyjne czy ból fantomowy - czyli ból po amputacji kończyny.

Ból fantomowy to jakiś kosmos.

Dlaczego?

Bo jak może boleć nas ręka, której już nie mamy?

Jeśli przyjrzymy się ścieżce bólowej, to ból fantomowy przestaje być niezrozumiały albo nielogiczny. Opowiem krótko o tej ścieżce: ból przewodzony jest nerwami od receptorów (które są w skórze, w tkance podskórnej, w mięśniach) najpierw do rdzenia kręgowego. Tam impuls bólowy trafia jako pierwszy. Jeśli wsadzimy palec do ognia, natychmiast cofamy rękę, zanim uświadomimy sobie, co się stało i zanim poczujemy ból - bo impuls, aby cofnąć rękę, idzie właśnie z rdzenia. Tak po prostu jest szybciej. Potem ten impuls, bodziec, idzie w górę do wzgórza, czyli takiej pierwotnej części mózgu, która odpowiada za odczucie bólu. A dopiero w następnej kolejności do kory mózgowej, która u człowieka jest bardzo dobrze wykształcona, więc ten ból sobie uświadamiamy, potrafimy o nim mówić i przeżywać związane z nim emocje, na przykład cierpienie. Zwierzęta niższe, które nie mają tak dobrze rozwiniętej kory mózgowej - mam na myśli choćby płazy, gady - mają reakcje związane z bólem, ale nie do końca ten ból sobie uświadamiają.

Wracając do bólu fantomowego...

...nerwy unerwiające amputowaną kończynę zostały przecięte, ale dalej odbierają sygnały i same je produkują. Ktoś czuje więc rękę, której nie ma, co więcej - ta ręka może go boleć. Poza tym w korze mózgowej została reprezentacja tej ręki, mózg więc może nie wiedzieć, że tej ręki już nie ma. Ból czujemy w danej części ciała, ale tak naprawdę warto sobie uświadomić, że pochodzi on z mózgu. To mózg wysyła sygnał bólowy.

A ból głowy?

Dwa najczęstsze rodzaje to ból głowy typu napięciowego i migrena. Ból głowy typu napięciowego zna praktycznie każdy z nas, to ten najbardziej „klasyczny” ból głowy. Ale około 10 proc. ludzi doświadcza go na tyle często, że zaczyna im to przeszkadzać w codziennym życiu. Na migrenę cierpi natomiast około 15 procent Europejczyków.

Czytaj więcej i dowiedz się: 

  • jak odróżnić ból migrenowy od napięciowego?
  • czy z migreną można sobie poradzić?

 

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Maria Mazurek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.