„Na Zachodzie bez zmian”. Bestseller pacyfistyczny wszech czasów

Czytaj dalej
Fot. mat. prasowe
Paweł Stachnik

„Na Zachodzie bez zmian”. Bestseller pacyfistyczny wszech czasów

Paweł Stachnik

Napisana po I wojnie światowej książka Ericha Marii Remarque’a stała się najsłynniejszym antywojennym manifestem w dziejach światowej literatury.

26 listopada 1916 r. Erich Paul Remark, osiemnastoletni uczeń seminarium nauczycielskiego z Osnabrück, został powołany do wojska. Niem-cy od dwóch lat prowadziły ciężką wojnę, a straty powodowane walkami były ogromne. Do szeregów powoływano więc kolejne roczniki młodych ludzi, by formować nowe pułki i dywizje i zapełniać nimi luki na froncie wschodnim i zachodnim.

Pruski dryl

Remark, uduchowiony młodzieniec o muzycznych i literackich zdolnościach, trafił najpierw do koszar w Osnabrück a stamtąd, po przeszkoleniu podstawowym, wiosną 1917 r. został przeniesiony na wielki poligon w Pustaci Lüneburskiej w północnych Niemczech.

On i jego koledzy ze szkoły zostali poddani pruskiemu drylowi w najgorszym znaczeniu tego wyrażenia. Dryl miał w młodych ludziach wyrobić odruch posłuszeństwa, właściwe reagowanie na rozkazy oraz respekt przed przełożonymi. Remark i tak miał szczęście. W tym czasie szkolenie poborowych trwało jeszcze kilka miesięcy, co pozwalało w jakimś stopniu przygotować ich do walki na froncie; później znacznie je skrócono ze szkodą dla powołanych.

W czerwcu 1917 r. Remark i jego koledzy trafili na front w północnej Francji. Wcielono ich do 2. Kompanii Polowego Oddziału Rekrutów stacjonującego we wsi Hem-Lenglet pod Cambrai. Zadaniem takich oddziałów było praktyczne przygotowanie nowych żołnierzy do warunków frontowych. Niebawem oddział Remarka przeniesiono na północ, do Belgii, w pobliże lasu Houthhulst. Poborowych trzymano tam na zapleczu i wykorzystywano do budowy ziemianek, poprawiania transzei oraz rozciągania drutu kolczastego.

Pięć ran

Oddział Remarka stacjonował w drugiej linii między wsiami Houlthulst a Handzame. Pięćdziesiąt kilometrów na południe, we Fromelles, jako łącznik w 1. Bawarskim Pułku Piechoty służył inny młody żołnierz - kapral Adolf Hitler. W lipcu 1917 r. rozpoczął się intensywny aliancki ostrzał artyleryjski okolic Houlthulst. Było to przygotowanie do wielkiego uderzenia, które przejdzie do historii jako bitwa pod Passchendaele lub trzecia bitwa pod Ypres.

Kilka kilometrów za pierwszą linią frontu Niemcy rozpoczęli budowę pasa umocnień, na wypadek gdyby Brytyjczykom udało się przerwać ich pozycje. To właśnie przy ich wznoszeniu na odcinku Flandria II pracował rekrucki oddział Remarka. Żołnierze kopali okopy, ustawiali słupki i rozciągali drut kolczasty.

Ponosili straty od ognia nieprzyjacielskich dział. Któregoś dnia pod koniec lipca jeden z kolegów Remarka, Theo Troske z Osnabrück, został ranny w nogę. Paul wziął go na plecy i pod ostrzałem zaniósł do punktu sanitarnego. Gdy dotarł na miejsce, okazało się, że Theo nie żyje, trafiony drugim odłamkiem w głowę… To dramatyczne doświadczenie pozostanie w pamięci Remarka do końca życia.

31 lipca o godz. 3.50 miał się rozpocząć brytyjski atak pod Ypres. Padał deszcz, artyleryjska nawała spadała na pozycje niemieckie. Według przekazów, Remark znów miał wynieść spod ognia jednego z rannych kolegów, po czym sam został trafiony. Odniósł pięć ran: w szyję, lewą nogę i prawą dłoń.

Uniknąć frontu

Trafił najpierw do szpitala polowego w Torhout, a w sierpniu przewieziono go do szpitala św. Wincentego w Duisburgu. Starał się tam przedłużyć swój pobyt i uniknąć powrotu na front. Zaczął pomagać w szpitalnej administracji, przygrywał na pianinie podczas uroczystości i koncertów, dawał też lekcje dzieciom personelu. Rana nadgarstka przekreśliła jego wcześniejsze marzenia o karierze pianisty. Był miły i pogodny, co zyskało mu powszechną sympatię. Rozmawiał z innymi żołnierzami, wysłuchiwał ich relacji i opowieści, dokładając je do własnych frontowych przeżyć. Zamiar Remarka, by uniknąć powrotu na front, udał się. Ze szpitala wypisano go 31 października 1918 r. Został wysłany do rodzinnego Osnabrück na szkolenie uzupełniające w 1. Batalionie Rezerwy Gwardii i doczekał tam listopadowego końca wojny.

Potem - jak wielu weteranów - starał się odnaleźć w normalnym życiu. Ukończył seminarium nauczycielskie i rozpoczął pracę nauczyciela na prowincji, ale niezbyt mu to odpowiadało. Ciągnęło go do pisania. W gazetach publikował wiersze i opowiadania. Wtedy też zmienił imię i nazwisko na Erich Maria Remarque (tak pisali się jego francuscy przodkowie). By mieć z czego żyć, zatrudnił się w firmie kamieniarskiej w Osnabrück, potem w przedsiębiorstwie handlującym gumą i oponami w Hanowerze. Stamtąd przeniósł się do Berlina, gdzie dzięki znajomościom zdobył posadę w eleganckim piśmie „Sport im Bild”. To otworzyło przed nim zupełnie nowe perspektywy.

Bestseller

Został redaktorem cenionego i skierowanego do elit periodyku poświęconego sportowi, podróżom i samochodom. Wszedł w świat berlińskiej śmietanki towarzyskiej, poznając ludzi bogatych i wpływowych, a także tych, którzy w przyszłości będą sławni (m.in. Leni Riefenstahl, Billy’ego Wildera i Marlenę Dietrich). Poznał początkującą aktorkę o robiącej wrażenie urodzie, Juttę Ellen Zambonę, z którą się ożenił. Małżeństwo nie okazało się jednak szczęśliwe, Jutta była kapryśna, wymagająca i zdradzała męża na każdym kroku.

Przygnębiony kłopotami z żoną, dręczony wojennymi wspomnieniami, jesienią 1927 r. w ciągu kilku tygodni napisał powieść o swoich frontowych przeżyciach, zatytułowaną frazą z oficjalnych komunikatów wojennych: „Na Zachodzie bez zmian”. Jej bohater, 17-letni Paul Bäumer, razem z sześcioma kolegami ze szkolnej klasy, namówiony przez patriotycznego nauczyciela Kantorka, zgłasza się w 1914 r. na ochotnika do wojska. Najpierw przechodzi mordercze szkolenie rekruckie w koszarach, potem trafia na front i wpada w tryby Wielkiej Wojny.

Buduje umocnienia, rozciąga drut kolczasty, kryje się przed nieustannym ostrzałem artyleryjskim. Potem odpiera atak, sam atakuje, znów kryje się przed ostrzałem. Po drodze zaś giną lub zostają ranni kolejni jego koledzy ze szkolnej paczki i wreszcie nim samym – Paulem Bäumerem. Po pobycie w szpitalu znów trafia na front…

Remarque zawarł w książce swoje własne przeżycia. Choć inaczej niż bohater książki nie spędził na froncie czterech lat, nie walczył na pierwszej linii, nie atakował i nie odpierał ataków, ale wszystko to realistycznie opisał dzięki rozmowom z innymi żołnierzami i własnej wyobraźni.

Rękopis książki wysłał do znanego wydawnictwa Ullstein, gdzie uznano, że jest to dobrze rokujący materiał. Przygotowano dużą kampanię promocyjną. Powieść najpierw ukazywała się w odcinkach na łamach „Vossische Zeitung”, dzięki czemu nakład gazety wzrósł trzykrotnie. Nakład książki ustalono bardzo wysoko - na 30 tys., ale sukces prasowej edycji sprawił, że dodano jeszcze 20 tys. „Na Zachodzie bez zmian” ukazało się 31 stycznia 1929 r. i z miejsca stało się sensacją i bestsellerem. Pierwszego dnia sprzedał się cały nakład, a do końca roku w sumie ponad milion sztuk. Szybko zaczęto ją tłumaczyć na inne języki, a sprzedaż we Francji, Wielkiej Brytanii i USA szła w setki tysięcy.

Polskiego tłumaczenia dokonał już w 1930 r. poeta i eseista Stefan Napierski, a książkę wydało Towarzystwo Wydawnicze „Rój”. W 1940 r. Napierski został aresztowany przez Niemców, a potem rozstrzelany w Palmirach. Według niektórych, jedną z głównych przyczyn zabójstwa był właśnie jego tłumaczenie zakazanej książki Remarque’a. Nowego przekładu dokonał krakowski tłumacz Ryszard Wojnakowski, a ukazało się w 2010 r. nakładem wydawnictwa Rebis.

Trzy filmy

U niemieckich pacyfistów książka zdobyła uznanie naturalistycznymi opisami frontowych realiów. U militarystów i konserwatystów wzbudziła wściekłość, że ktoś śmie szkalować wojenny wysiłek armii. Remarque’a zwolniono ze „Sport im Bild”, zaatakowała go prawica, w tym hitlerowcy, ale zdobył sławę i pieniądze i mógł się poświęcić pisaniu.

W dodatku prawa do sfilmowania „Na Zachodzie bez zmian” za rekordowe wówczas 40 tys. dolarów kupiło Hollywood, które już rok później, latem 1930 r., zaprezentowało gotową ekranizację. Czarno-biały film w reżyserii Lewisa Milestone’a uzyskał nominację do czterech Oscarów, a zdobył dwa - dla najlepszego filmu i za reżyserię.

Do kin w Niemczech film wszedł w grudniu, ale NSDAP rozpętało przeciw niemu nagonkę pod zarzutem, że „zagraża wizerunkowi Niemiec” i organizowało napady na kina. Ostatecznie film został wycofany. W maju 1933 r., gdy naziści już rządzili w Niemczech, na Opernplatz w Berlinie urządzono palenie nieprawomyślnych książek. Na stos rzucono wtedy także powieść Remarque’a. Wbrew zabiegom hitlerowców, ta w gruncie rzeczy prosta i niewyrafinowana literacko książka, stała się najsłynniejszym antywojennym manifestem w dziejach światowej literatury. Protestem przeciw bezsensowności takich konfliktów i bezsensowności zabijania.

Druga filmowa adaptacja, amerykańsko-brytyjska, miała miejsce w 1979 r. w reżyserii Delberta Manna. Film nagrodzony Złotym Globem nakręcono w Czechosłowacji, a zagrali w nim m.in. Ian Holm, Ernest Borgnine i Donald Pleasans. Wreszcie trzecią, najnowszą adaptację, nakręcili w 2022 r. sami Niemcy (w reżyserii Edwarda Bergera). Film kosztował 20 mln dolarów i został zgłoszony do Oscara. Można go obejrzeć - kolejny znak czasu - w serwisie Netflix.

Paweł Stachnik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.