Na sygnałach wieźli do szpitala tracące oddech niemowlę

Czytaj dalej
Fot. Lucyna Makowska
Lucyna Makowska

Na sygnałach wieźli do szpitala tracące oddech niemowlę

Lucyna Makowska

- To nic takiego, po prostu wykonywaliśmy swoją robotę - mówią zgodnie dzielnicowy Adam Florczak i Łukasz Osiński z komisariatu w Iłowej.

- Kilka dni temu do naszego komisariatu policji wpadł mężczyzna, krzycząc: dziecko- opowiada sierż. sztab. Adam Florczak, dzielnicowy z Iłowej. - Było to między 13.00 a 14.00 . Wybiegliśmy na zewnątrz, a tam przed budynkiem stała kobieta z 3- miesięcznym maluchem. Dziecko traciło oddech, było sine, więc bez mrugnięcia okiem podjęliśmy decyzję o przetransportowaniu ich na izbę przyjęć do szpitala w Żaganiu. W tracie jazdy kolega powiadomił szpital, że jedziemy na sygnałach z dzieckiem. Tam czekał na nas już personel. Między innymi pani ordynator, która skierowała dziecko na oddział do Nowej Soli.

CZYTAJ WIĘCEJ

  •  Co spowodowało bezdech i dziecka? 

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Lucyna Makowska

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.