Martyna Wojciechowska jest zatroskana o przyszłość lwów

Czytaj dalej
Paweł Gzyl

Martyna Wojciechowska jest zatroskana o przyszłość lwów

Paweł Gzyl

W najbliższy piątek do kin trafi nowe dzieło twórców słynnych filmów „Mikrokosmos” i „Makrokosmos” – „Mia i biały lew”. Jego narratorką będzie popularna podróżniczka – Martyna Wojciechowska.

Martyna Wojeciechowska w filmie „Mia i biały lew” pełni rolę narratorki. Udział w polskiej wersji językowej był dla podróżniczki wyjątkowy, bo okazało się, że przesłanie filmu jest jej bardzo bliskie.

– To film, który młodym widzom uświadamia, jak ważna jest ochrona zwierząt żyjących na wolności, w tym także lwów. Szczególnie, że nie myślimy o lwie jako o gatunku zagrożonym wyginięciem. Tymczasem przez działalność człowieka – także przez nieuzasadniony lęk, jaki czujemy przed tymi zwierzętami – populacja lwów spadła do tak niskiego poziomu, że niedługo będziemy mogli oglądać je tylko na obrazkach i na filmach – tłumaczy podróżniczka.

Czytaj więcej:

- Kim jest podziwiany przez Martynę Wojciechowską "zaklinacz lwów"? 

- Dlaczego londyńska dziewczynka znalazła się w sercu Afryki?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.