Marek Tischner, bratanek słynnego księdza: muszę być trochę jak dr Dolittle

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polska Press
Maria Mazurek

Marek Tischner, bratanek słynnego księdza: muszę być trochę jak dr Dolittle

Maria Mazurek

Jego stryj, ksiądz Józef Tischner, był jednym z najsłynniejszych kapłanów i filozofów w Polsce. Marek Tischner poszedł inną drogą: został weterynarzem, specjalizującym się w leczeniu i rozrodzie koni. Ale dryg do syntezowania myśli ma we krwi.

Podróże dają to, czego nie znajdzie się na żadnych uniwersytetach. Ogromną wiedzę o innych ludziach. A życie, tak naprawdę, polega na tym właśnie, by wciąż uczyć się o drugim człowieku - tę myśl lekarz weterynarii, Marek Tischner, formułuje gdzieś na początku naszego spotkania w stacji gospodarczej Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie (przerywanego kilka razy - a to pobieraniem krwi od hodowanych tu koników polskich, co trzeba zrobić punkt o 11, a to wyjazdem na pomoc pracownikowi, któremu w polu, przy sianokosach, zepsuła się maszyna).

Marek Tischner ma w twarzy wiele ze swojego słynnego stryja: podobne spojrzenie, mimikę, uśmiech. Ale jego droga jest kompletnie różna.

Wybory

Ich rodzinny dom zawsze był pełen ciekawych ludzi: naukowców, którzy przyjeżdżali do stryja i ojca (profesora, specjalisty od rozrodu zwierząt), gości z zagranicy, duchownych. Ludzi ceniących wolność i honor, który czasem (jak za góralami powtarzał Józef Tischner) „kostuje piniondze, ale fto mo honór, temu piniondze som jest nic”.

Jak wyglądały początki bratanka Tischnera w zawodzie weterynarza, dlaczego zdecydował się na konie i jak spędził czas w luksusowych posiadłościach na środku pustyni. O tym w dalszej części tekstu.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Maria Mazurek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.