Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Andrzej Kozioł

Przed Wielkanocą. Niegdysiejsze jajecznice smakowały inaczej

Franciszek Zajkowski, portret Juliusza Kossaka (fragment) Fot. Fot. archiwum Franciszek Zajkowski, portret Juliusza Kossaka (fragment)
Andrzej Kozioł

Jeszcze trochę czasu - i nadejdzie Wielkanoc, czas, w którym najzwyczajniejsze jajko nagle staje się czymś więcej niż miłą częścią śniadania, przekąską, składnikiem nieśmiertelnego knajpianego śledzia po japońsku. Od jajek, podniesionych do rangi symbolu, uświęconych (i poświęconych) zaczyna się świąteczne śniadania. Tak jak zaczynały się rzymskie uczty - ab ovo...

Tak też zaczynały się wakacyjne, wiejskie śniadania mojego dzieciństwa - od jajecznicy. Na słonince, na szynce, na boczku, na kiełbasie, przede wszystkim jednak na masełku, świeżutkim, wczoraj zrobionym. Ze szczypiorkiem, kurkami lub pieczarkami, ale nie ze sklepu, lecz przed chwilą zebranymi na łące. Świeżutkimi i wonnymi. Także jajka, zwłaszcza żółtka, miały smak inny niż dzisiaj. Nic dziwnego, nie pochodziły z fabryki jaj, ale od wolnych kurek cały dzień grzebiących w ziemi, dokarmianych pszenicą.

Czytaj więcej:

  • Z jakich przepisów uśmiałby się Juliusz Kossak
  • Jajecznica, czy to szlacheckie słowo?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Andrzej Kozioł

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.