Włodzimierz Zapart

Łyżka dziegciu w beczce miodu? Premier woli kiboli

Łyżka dziegciu w beczce miodu? Premier woli kiboli
Włodzimierz Zapart

Łyżka dziegciu w beczce miodu - tak premier Mateusz Morawiecki wyraził się, komentując zadymę w Poznaniu na meczu Lecha z Legią. Można by powiedzieć, że to słuszne podejście do sprawy, bo właściwie nic wielkiego się nie stało. Mecz został co prawda przerwany, a migawki pokazywane w telewizji wyglądały dramatycznie (wyłamane ogrodzenie i potworne kłęby dymu), ale na tym właściwie koniec sensacji. Orzeczono walkower i kary dla organizatorów, którzy nie zdołali zapanować nad tłumem kiboli - a poza tym wszyscy zdrowi, ofiar w ludziach nie było.

Kibice piłkarscy stanowią ruch społeczny, który jest zjawiskiem bardzo dużym i złożonym. W ramach swojej działalności różne środowiska kibiców dokonują zarówno przestępstw, nie wyłączając zabójstw, a także biorą udział w patriotycznych i charytatywnych akcjach mających np. na celu zbieranie pieniędzy na zakup karetki do transportu małych pacjentów Centrum Zdrowia Dziecka.

Ruchy kibicowskie wyspecjalizowane są ponadto w organizowaniu różnych akcji protestacyjnych, które mogą nabrać charakteru politycznego, niewygodnego dla rządzących.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Włodzimierz Zapart

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.