Łamał drzewa, zrywał dachy...

Czytaj dalej
Fot. poscigi.pl
Leszek Kalinowski, (nd, egj, mak)

Łamał drzewa, zrywał dachy...

Leszek Kalinowski, (nd, egj, mak)

„Ksawery ty ch...” – można było przeczytać w piątek na plandece auta na parkingu w Zielonej Górze. Orkan pozbawił Lubuszan nie tylko prądu i wody

– To był prawdziwy dramat. Stałem na przystanku. Drzewa się łamały, w pewnym momencie wyrwało jedną ścianę, potem drugą. W końcu w powietrze wyleciał dach – opowiada Michał z Zielonej Góry, który wracał z zajęć pozalekcyjnych do domu. – Wszyscy pasażerowie byli przerażeni. Od razu wsiedli do pierwszego autobusu, który podjechał. Nieważne, jaka była jego trasa. Najważniejsze było to, by schronić się przed wichurą.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Leszek Kalinowski, (nd, egj, mak)

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.