Król Karol III ma w Krakowie swoje ukochane „dziecko”

Czytaj dalej
Fot. fot. JCC, Julia Stankowska
Julia Stankowska

Król Karol III ma w Krakowie swoje ukochane „dziecko”

Julia Stankowska

- Mamy specjalną tablicę na budynku z napisem „Centrum Społeczności Żydowskiej pod patronatem Księcia Walii”. I nie jestem pewien teraz, czy muszę to zmienić, bo Karol teraz już nie jest księciem, ale królem – uśmiecha się Jonathan Ornstein, dyrektor krakowskiego JCC (Jewish Community Centre), przy którego powstaniu kluczową rolę odegrał nowy król Anglii. Rozmawiamy o kulisach jego wizyt w Krakowie i jego zaangażowaniu w projekt. Karol III, jeszcze jako książę, był pod Wawelem trzykrotnie w latach: 1993, 2002 i 2008. Podczas drugiej wizyty narodził się pomysł założenia Centrum Społeczności Żydowskiej, a sześć lat później przyjechał specjalnie na jego otwarcie.

Jak doszło do tego, że ówczesny książę, a teraz już król Karol III brał udział w powstaniu Centrum Społeczności Żydowskiej w Krakowie?

Nie tylko brał udział, ale w pewnym sensie był to jego pomysł. Podczas jego oficjalnego pobytu w Krakowie w 2002 roku, był tutaj na Kazimierzu i miał spotkanie z ludźmi ze społeczności żydowskiej – z ocalałymi z Holocaustu. To było kilka starszych osób. Spotkali się w kawiarni na ul. Szerokiej. Król Karol siedział wtedy z nimi i pytał jak wyglądało ich życie po Holokauście i jak teraz wygląda. Był zainspirowany ich doświadczeniami – tym, że przeżyli Holocaust, ich życiem w PRL. Zapytał ich wtedy, czego potrzebują. Oni mu powiedzieli, że mamy tutaj w Krakowie tyle pięknych synagog, ale nie mamy miejsca, gdzie możemy być razem. Karol obiecał wtedy, że pomoże stworzyć takie miejsce.

Skąd pomysł na utworzenie właśnie takiego centrum?
Pierwszym pomysłem było utworzenie domu starców dla ocalałych z Holocaustu. Król wrócił do Anglii, zaczął działać. Był w kontakcie z angielską organizacją World Jewish Relief, która pomaga ludziom na całym świecie, nie tylko Żydom. I członkowie tej organizacji przyjrzeli się bliżej naszej społeczności w Krakowie i zrozumieli, że tu nie chodzi tylko o starsze pokolenia. Bo był to czas, kiedy młodzi ludzie zaczynali odkrywać swoje żydowskie pochodzenie. WJR powróciło więc do Karola z pomysłem utworzenia czegoś większego, nie jedynie domu starców, a centrum społeczności, aby zachęcić i zaangażować Polaków, mających pochodzenie żydowskie.

Skąd pozyskaliście fundusze na takie przedsięwzięcie?
Karol dał swoje prywatne pieniądze. Zbierano je również w Anglii. Budowa była dość skomplikowana i trwała kilka lat.

Jak wyglądało otwarcie JCC i wizyta - dziś już - króla Karola?
29 kwietnia 2008 roku Karol i jego żona Camilla przyjechali do Krakowa i otworzyli nasze centrum. Spędzili u nas cały dzień. Ja byłem „przewodnikiem” króla, pokazałem mu cały budynek, cały czas był ze mną. To był dla mnie wielki zaszczyt – bez niego przecież nie byłoby naszej organizacji. Gdyby nie jego pomoc, nie wiem jak wyglądałaby przyszłość społeczności żydowskiej w Krakowie.

Jak pan myśli, dlaczego król Karol zainteresował się problemami społeczności żydowskiej w Krakowie?
Myślę, że dla niego niesamowite jest to, że Żydzi tyle przeszli – Holocaust, czasy PRL, ten trudny rok 1968 – oraz to jak żyją teraz i że wciąż potrafią być pozytywni i optymistyczni. Dużo też wiedział o historii Żydów w Krakowie i w Polsce. Pamiętam, że nawet kilka razy mówił, że on urodził się w 1948 roku – w tym samym roku, w którym utworzono państwo Izrael. Powtarzał, że jest dumny, że ma dokładnie tyle samo lat.

Jaki prywatnie jest król Karol? Bo zdania odnośnie jego osoby są mocno podzielone.
Tak, to jest zrozumiałe w związku z tą całą sytuacją z księżną Dianą. Ja jednak uważam, że jest wyjątkową osobą. Spędziłem z nim naprawdę dużo czasu. Był bardzo miły, bardzo ciepły, interesował się naszą organizacją. Rozmawialiśmy dużo. To ile on pomaga, jak dużo pracuje jest niesamowite. My jesteśmy jedną z wielu organizacji, które wspiera.

Jak się pan czuje z faktem, że spędził pan dzień z królem Wielkiej Brytanii, czyli tak naprawdę obecnie jedną z najważniejszych osobistości na świecie?
To niesamowite uczucie, naprawdę. Oczywiście, jest mi smutno, że zmarła królowa Elżbieta II, bo była wyjątkową osobą, wzorem dla innych monarchów, naprawdę imponującą osobą, która przecież aż 70 lat była królową. Ale tak, cieszę się, że Karol jest królem, bo jest wspaniałym człowiekiem. Mam do niego wielki szacunek. Myślę, że będzie niesamowitym królem dla Wielkiej Brytanii.

Wspominał pan, że do centrum zawitała również księżna Camilla. Jakie wrażenie na panu wywarła?
Bardzo miła, ciepła osoba. Należy jednak pamiętać, że w stosunku do rodziny królewskiej obowiązują bardzo oficjalne zasady – nie można ich całować, dotykać. Ale nasi seniorzy byli tak wdzięczni, że dzięki Karolowi i Camillii powstało to centrum, że na otwarciu przytulali ich i oni byli bardzo w porządku, nie mieli z tym problemu. Pamiętam też, że podczas otwarcia, robiliśmy takie wycinanki i ona również bardzo chętnie się angażowała.

Na zdjęciu Karol III wraz z Jonathanem Ornsteinem, po prawej tablica pamiątkowa wisząca na siedzibie JCC
Jonathan Ornstein Na zdjęciu Karol III wraz z Jonathanem Ornsteinem

Czy po otwarciu JCC z 2008 roku utrzymywał pan kontakt z królem Karolem?
Tak, cały czas utrzymujemy z nim kontakt. Co pół roku, co rok, otrzymujemy informacje od pałacu, że Karol prosi o raport. Chce wiedzieć co się u nas dzieje, co nowego słychać. My wtedy oczywiście sporządzamy taki raport, wysyłamy zdjęcia do pałacu, do jego biura. To nie jest tak,
że utworzył JCC i przestał się interesować naszą społecznością – mamy ten kontakt i utrzymujemy go.

Kiedy ostatni raz spotkał się pan z Karolem?
Ostatni raz widziałem go kilka lat temu. Był gościem honorowym na kolacji, organizowanej przez World Jewish Relief. Miałem wtedy okazję porozmawiać z nim na prywatnym spotkaniu i dałem mu prezent – album ze zdjęciami z naszego przedszkola. I on był tym zachwycony, mówił, że kiedy otwierał nasze centrum, to nie sądził, że będziemy robić aż tak dużo dla społeczności żydowskiej. Pytał o imiona dzieci na zdjęciach, o ludzi, których tutaj poznał.

Jak Pan uważa, jak teraz to będzie wyglądać ten kontakt z Karolem? Bo jednak wcześniej był księciem, a teraz jest królem. Myśli pan, że wciąż będzie interesował się JCC?
Zobaczymy. On też jest patronem organizacji World Jewish Relief. Po tym jak budowali wspólnie nasze JCC, Karol zgodził się być ich patronem. Nie wiem do końca, jak działają takie patronaty. Ale dla mnie to wszystko jest bardzo ciekawe, bo mamy na dole specjalną tablicę na budynku z napisem „Centrum Społeczności Żydowskiej pod patronatem Księcia Walii”. I nie jestem pewien teraz, czy muszę to zmienić, bo teraz już nie jest księciem, ale królem. Myślę jednak, ze król nie przestanie się nami interesować. W bieżącym roku bardzo interesował się tym, jak pomagamy uchodźcom. Pomagamy wszystkim, nie tylko żydom – 95% uchodźców, którym pomogliśmy, nie jest pochodzenia żydowskiego. Prowadzimy tutaj gigantyczny projekt pomocowy, na który wydaliśmy ponad 10 milionów złotych, które zebraliśmy za granicą od osób prywatnych i fundacji. Dostałem informację, że król był bardzo dumny z tego, jak pomagamy. Wiedział dokładnie o naszych działaniach, bo było to dla niego bardzo ważne.

Na zdjęciu Karol III wraz z Jonathanem Ornsteinem, po prawej tablica pamiątkowa wisząca na siedzibie JCC
Julia Stankowska

****
Centrum Społeczności Żydowskiej (Jewish Community Centre) znajduje się przy ul. Miodowej 24, przy Synagodze Tempel. Instytucja ma na celu promowanie kultury żydowskiej na krakowskich ziemiach oraz budowanie wspólnoty wśród osób, związanych z judaizmem. Pod szyldem organizacji działa również żydowskie przedszkole „Frajda”.

Julia Stankowska

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ozbychu1

Palestyńczycy tez sie cieszą z Karola,to w końcu, kiedy Palestyna byla kolonia brytyjska, to m.in za reparacje ufundowano państwo Izreal,zeby tam mieli wgląd na Arabow i Kanal Sueski,który byl i jest bardzo ważnym przedsiewzieciem o znaczeniu strategicznym.

jezozwierz

zwymiotowalem.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.